Miał nogi niczym wykałaczki i wydęty brzuch. 11-latek ważył niecałe 13 kg. Matka głodziła go dla zasiłku

„Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym” – Phil Bosmans.

Życie jest największym darem Boga dla ludzi, zwłaszcza to zaklęte w małym ciałku dziecka. Malec, którego możemy wychować gwarantuje nie tylko wyrzeczenia i odpowiedzialność, ale przede wszystkim ogromne szczęście. Ci, których rodzicielstwo nie cieszy, powinni je sobie odpuścić, bo mogą tylko wyrządzić krzywdę maluchom.

Każdy mały człowiek zasługuje na kochających, czułych i mądrych opiekunów. Nie wszyscy jednak na takich mogą liczyć. Rodzice, choćby byli najlepsi, wychowaniem dzieci nie mogą przedłużyć sobie życia. Ich dni są gdzieś tam zapisane. Nie zawsze udaje im się ukształtować dojrzałych młodych ludzi, czasem brakuje im czasu. Odchodzą, a ich osieroconymi dziećmi musi zająć się ktoś inny.

Jak zły może być nowy adres, pod który trafiają dzieci, pokazuje dzisiejsza historia. Jej bohaterem jest Valery Kondaurov z rosyjskiego Magadanu. Wychowaniem chłopca od 8 lat zajmuje się jego prawna opiekunka – Lyubov Korotkova. „Przyszywana matka” dobrze wie, jak sporo na tym zarobić. W ciągu tych 8 lat dorobiła się już 20 tys. funtów (tylko z publicznych instytucji) plus dodatkowo niemałych pieniędzy z instytucji charytatywnych.

Na czym się tak obłowiła? Dramatyczną odpowiedź znajdziesz stronę dalej.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : siberiantimes.com, thesun.co.uk, mirror.co.uk



Reply