Babcia kupiła swojej 6-letniej wnuczce książeczkę o zwierzętach. Kiedy rodzice dziewczynki zobaczyli jej treść, byli wściekli na seniorkę

Książki nie należy oceniać się po okładce.

Pomoc babć i dziadków przy wychowaniu dzieci jest czymś nieocenionym, zwłaszcza dla młodych i zapracowanych rodziców. Seniorzy zazwyczaj doskonale sprawdzają się w roli opiekunów, ponieważ szaleją za swoimi wnuczętami i rozpieszczają je na wszelkie możliwe sposoby.

 

Tifanny i jej mąż pracują zawodowo, więc w wychowaniu 6-letniej córeczki Emmersyn, pomaga im jedna z babć. Seniorka bardzo się stara, by wnuczka spędzała czas wolny w sposób kreatywny i często kupuje jej różne książeczki czy kolorowanki.

Niedawno podczas wizyty w księgarni, babci w oko wpadła książeczka pt. „Czy zwierzęta mogą rozmawiać?”, której okładkę zdobił mis, krokodyl i ryba. Seniorka przekonana, że trzyma w reku pozycję dla dzieci, dziarsko udała się do kasy. Zakupiona publikacja jeszcze tego samego dnia trafiła do Emmersyn.

 

Wieczorem w domu seniorki rozległ się telefon. To była Tiffany:

Mamo, to Ty kupiłaś Emmersyn książeczkę o zwierzętach?

Babcia oczywiście udzielił odpowiedzi twierdzącej.

A czy zaglądałaś do środka? – brzmiał dalej głos w słuchawce.

Co było w książeczce? Tego dowiecie się z już z drugiej strony.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : boredpanda.com



Reply