Sprytnej studentce udało się powiadomić chłopaka, że została porwana. Dzięki temu ocaliła życie, choć koszmary prześladują ją do dziś

Nigdy nie wiadomo, jakie myśli skrywa inny człowiek, czasem są one bardzo złe.

Kobiety zazwyczaj unikają samotnych wycieczek w niebezpieczne dzielnice. Uważają na siebie, nie chodzą ciemnymi ulicami, trzymając się przestróg rodziców, czy mężów, by na siebie uważały. Dziewczyny częściej padają ofiarami napadów i porwań, ponieważ strach je paraliżuje. Boją się walczyć, a przez to przestępcy widzą w nich łatwy cel, by zdobyć to, czego chcą.

Niestety przykłady z życia pokazują, że przestępcy nie chowają się w ciemnych zaułkach, ale potrafią zaatakować w biały dzień, nawet na oczach innych, bo wiedzą, że reakcja innych będzie na tyle spóźniona, że uda mu się zdobyć telefon, torebkę, czy portfel ofiary. Nie ma dobrego rozwiązania, bo nigdy nie wiadomo czy przestępca trzyma broń, czy nóż, by postraszyć ofiarę czy jest gotowy jej użyć. A lepiej stracić pieniądze czy telefon niż zdrowie czy życie.

21-letnia Jalia Gladden padła ofiarą chorych żądzy porywacza i to w biały dzień, na oczach kamer. Zrobiła zakupy i szła do wozu, w dzień jak wiele przed nimi. Gdy była na parkingu podszedł do niej mężczyzna i poprosił ją o ogień, mimo że odpowiedziała, że nie ma, zaczął iść za nią iść. Kiedy wsiadała, poczuła ukłucie noża na ciele. Wszedł z nią do auta i porwał ją. Przejechał kilka ulic i grożąc śmiercią, wykorzystała ją seksualnie, ale nie był to koniec koszmaru.

Mężczyzna postanowił ją porwać i wywieźć do innego miasta, zapytał dziewczynę, czy wie, gdzie jest stacja benzynowa przed autostradą. Dziewczyna szybko pomyślała, że to jej szansa. Poprosiła go o jej telefon, by mogła sprawdzić to na mapach. Kiedy mężczyzna się zgodził, szybko wysłała SMS z lokalizacją do swojego chłopaka. Ten na początku myślał, że to jakiś żart, ale szybko zrozumiał, że jego ukochana jest w niebezpieczeństwie i zaczął działać.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : boredpanda.com


Reply