Pewna Włoszka nie mogła znaleźć odpowiedniego kandydata na męża, więc… poślubiła samą siebie!

Założenie szczęśliwej rodziny to marzenie większości ludzi.

Decyzja o małżeństwie jest jedną z najpoważniejszych w życiu. Bo choć można się rozwieść, to przysięgę małżeńską w obliczu Boga można złożyć tylko raz i praktycznie nie ma od niej odwołania. W związku z tym, trzeba się dobrze zastanowić nad tym, z kim ostatecznie chcemy stanąć na ślubnym kobiercu.

 

Znalezienie swojej drugiej połówki nie jest prostą sprawą, gdyż wiele osób po bliższym poznaniu traci w naszych oczach i bycie z kimś takim przestaje mieć rację bytu. Niektórzy po takich nieudanych doświadczeniach zrażają się związków i wybierają samotność.

Do grona kobiet, które zawiodły się na swoim parterze, należy Laurence Mesi. Obecnie 40-letnia trenerka fitnessu, była 12 lat w nieformalnym związku i planowała ślub. Jednak ukochany ostatecznie nie nadawał się na męża i rozstała się z nim kilka lat temu.

 

Od tego czasu Laurence była singielką i z roku na rok coraz bardziej doceniała ten stan. Rozwijała się zawodowo, podróżowała, spotykała się z przyjaciółmi, a przede wszystkim, nie czuła się samotna, ale wolna i szczęśliwa.

Chcąc podkreślić to, że jej życie jej satysfakcjonujące pomimo braku życiowego partnera, postanowiła wziąć ślub sama ze sobą, czym wprawiła wszystkich w osłupienie i została pierwszą kobietą we Włoszech, która zdecydowała się na taki krok (ślub ze sobą wziął już w styczniu 2017 roku jeden mężczyzna – Nello Ruggiero).

Więcej o tym nietypowym ślubie i weselu, przeczytacie na drugiej stronie. 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : viral4real.com, facebook.com



Reply