„Tak zaniedbanego zwierzęcia jeszcze nie widzieliśmy” – mówili wolontariusze po uratowaniu świnki, która była zamknięta w chlewie przez… 11 lat! 

Brak właściwej troski i opieki również jest formą okrucieństwa.

Posiadanie zwierzęcia to ogromna odpowiedzialność, niezależnie od tego, czy jest to zwierzak domowy czy hodowlany. Decydując się za zakup czy przygarnięcie żywego stworzenia, trzeba się liczyć z tym, że będzie wymagało opieki nawet przez najbliższych kilkanaście lat. Niestety nie wszyscy o tym pamiętają…

 

Wolontariusze z Happy Tails Farm Sanctuary z Kingston w Ontario dostali zgłoszenie, że pewne małżeństwo niewłaściwie opiekuje się inwentarzem i często wyjeżdża na wiele dni, a nawet tygodni, zostawiając zwierzęta. Kiedy przyjechali na miejsce, nie mogli uwierzyć w to, co widzą: w chlewie na zaledwie kilku metrach kwadratowych żyła świnka Anna, a jak się później okazało, jej właściciele nie wypuszczali jej od 11 lat!

Świnka była w fatalnym stanie: miała potwornie przerośnięte kopytka, które mocno się zawinęły i uniemożliwiały jej normalne chodzenie, widać było, że każdy ruch sprawia jej potworny ból. Dodatkowo jej skóra była zainfekowana, miała zapalenie spojówek i stawów. Była także potwornie nie ufna i wszystkiego się bała, ponieważ od lat nie miała kontaktu z ludźmi czy innymi zwierzętami.

 

Pracownicy i wolontariusze z Happy Tails Farm Sanctuary byli w szoku, że świnka jeszcze żyje. Zajęto się więc nią z wielką troską: usunięto przerośnięte kopytka, wyleczono infekcje i odpowiednio odżywiono. Po kilku tygodniach Anna była nie do poznania, ponieważ zaznając ludzkiej miłości i życzliwości, stała się łagodnym i wesołym zwierzakiem. Na razie nie jest planowana jej adopcja i pozostanie w ośrodku.

Na szczęście udało się znaleźć i oskarżyć właścicieli Anny. Małżonkom postawiono zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem oraz oskarżono ich po porzucenie świnki.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : reshareworthy.com


Reply