Psycholodzy biją na alarm: rosną kolejne pokolenia nadwrażliwców, którzy nie radzą sobie z życiem! Wszystkiemu winna nadopiekuńczość!

Rodzice chcą, by ich dziecko nigdy nie miało styczności ze złem i okrucieństwem, jednak jak się okazuje, tworzenie wyimaginowanego super świata ma więcej wad niż zalet.

Dzieci są chronione przez starszych i to naturalne. Rodzice nie pozwalają oglądać im filmów grozy, brutalnych scen, oczywiście jest to jak najbardziej prawidłowe. Na wszystko jest czas. Problem zaczyna się, gdy nadopiekuńczy rodzice nie pozwalają w ogóle zetknąć się dziecku ze złem.

 

Artykuły na wielu portalach zaczynają się od słów, że może cię to zasmucić i jest to straszne. O ile takie ostrzeżenie może chronić dzieci, to dorośli nie powinni się tego wystrzegać. Świat jest pełen niebezpieczeństw, zagrożeń i stwarzanie fałszywego obrazu może doprowadzić do tego, że dziecko samo sobie zrobi krzywdę.

Jak apelują terapeuci na całym świecie, dziecko, które jest cały czas chronione, nie radzi sobie jako dorosły, nie potrafi załatwić podstawowych rzeczy. Empatię zastępuje egoizm, ludzie nie chcą słyszeć o tym, co nie pasuje do ich idealnego świata. Nie przyjmują do wiadomości, że gdzieś toczy się wojna, że są miejsca, w których inni umierają z głodu i pragnienia. Hilary Freeman opowiada na przykładzie własnej rodziny, jak należy pokazywać świat, by dzieci były przygotowane na to, co je może spotkać.

 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : dailymail.co.uk


Reply