Para z Teksasu wybrała się do parku łapać Pokémony i dzięki temu uratowała aż 27 porzuconych zwierząt!

Oczy zawsze trzeba mieć szeroko otwarte, bo nigdy nie wiadomo, co się spotka na swojej drodze.

Gra Pokémon Go opanowała naszą planetę. Na ulicach największych miast z całego świata widać dziesiątki, a nawet setki graczy, którzy wpatrzeni w ekrany mkną przed siebie, szukając bajkowych stworków. Gra jest powszechnie krytykowana, ponieważ szybko uzależnia i sprawia, że ludzie zapominają o otaczającej ich rzeczywistości. Za jedyny jej plus wymienia się to, że zmusza ludzi do wyjścia z domu i spacerów.

rescued-rodents-p

Gra Pokémon Go doprowadziła już do kilku dziwnych sytuacji, o których rozpisywał się internet, a teraz sprawiła, że pewna amerykańska para znalazła się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie.

Sara Perez i Matthew Teague mieszkają w South Houston w Teksasie. Niedaleko ich domu znajduje się park, do którego poszli łapać Pokémony. Przechadzając się między drzewami i krzakami dostrzegli, że coś w nich leży schowane. Gdy podeszli bliżej, to zobaczyli kartonowe pudło i klatkę, które niestety nie były puste…

Kogo znaleźli fani Pokémon Go? Czy wszystkie zwierzaki przeżyły? Konieczne zajrzyjcie na kolejne strony, by się tego dowiedzieć. 

rescued-rodents-mini-6

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : boredpanda.com


Reply