Angielska sieć hipermarketów wycofuje z obrotu fasolkę szparagową po tym, jak wewnątrz warzyw klienci zaczęli znajdować kilkucentymetrowe igły. Uważajcie na to, co jecie!

Igły wewnątrz warzyw znaleźli klienci sieci z Glasgow i Manchesteru. Hipermarkety wycofują więc z użytku całą partię fasolek szparagowych. Nie wiadomo, ile potencjalnie niebezpiecznych produktów trafiło na polski rynek.

Na pewno doskonale znacie historie z pająkami ukrytymi wewnątrz skrzynek bananów z Lidla, czy larw w biedronkowych sosach. Od dawna już przestaliśmy się dziwić tym, co może wypełznąć, wyjść lub wypaść z puszek i opakowań.

Zabieramy to potem ze sobą do domów niczego nieświadomi. Pół biedy, jeśli odkrycia, tego, co chowało się w opakowaniu dokonamy na talerzu, gorzej, gdy niczego nieświadomi włożymy to do ust. Tego drugiego cudem uniknęła 49-letnia Margaret Lynch z Glasgow, która ze sklepu wyniosła opakowanie szparagówki.

O szczegółach tego niecodziennego odkrycia przeczytacie na następnej stronie. 

osto ze sklepowych półek oprócz jedzenia trafiają różne ukryte w nim cuda. Niekiedy to, co chowa się w pożywieniu może być dla nas niebezpieczne. Na własnej skórze przekonała się o tym Margaret Lynch, która w sieci Morrisons kupiła opakowanie fasolki szparagowej. Szczęśliwie przed spożyciem kobieta postanowiła rozdrobnić warzywa widelcem. To, co w nich wtedy znalazła, wprawiło ją w osłupienie. Wewnątrz warzyw ukryte było 12 kilkucentymetrowych, metalowych igieł.

Podobnego odkrycia dokonała 41-letnia Sarah Parry, z Manchesteru. Sarah jednak makabrycznego odkrycia dokonała już w trakcie jedzenia, gdy jedna z igieł ukłuła ją w język. Parry była w szoku, omal nie dostała zawału. Na szczęście nie połknęła żadnej z igieł. Mogłoby to się naprawdę źle skończyć.

ty są zdania, że metalowe igły w środku warzyw musieli ukryć rolnicy, ponieważ fasola była jeszcze na łodyżkach, a kolce znajdowały się w środku szparagówek. Po tym, co się stało, sieć hipermarketów postanowiła wycofać ze swoich sklepów potencjalnie niebezpieczne produkty. Wstrzymany został również eksport fasoli za granicę. Nie wiadomo jaka część produkcji przeznaczonej na rynek zagraniczny trafiła do Polski. Nie jest pewne, czy w naszym kraju znalazły się jakiekolwiek.

Dla pewności jednak uważajcie na to, jaką fasolkę kupujecie, przezornie unikając tej z logo Morissons na opakowaniu. To, co się w nich kryje przyprawia o mdłości. Dobrze tylko, że uważana za zdrową, szparagówka nie znalazła się na talerzu dzieci. Wtedy posiłek mógłby się skończyć prawdziwą tragedią.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : thesun.co.uk


Reply