Bogaczka postanowiła zostać bezdomną. Chciała udowodnić, że życie na ulicy to wybór i wygodnictwo

Isabella była mocno zdeterminowana by znaleźć pracę, gotowa do zbierania puszek, a nawet podjęcia się zawodu… kasjerki w supermarkecie. Okazało się to jednak wcale nie takie proste. Pierwszego dnia się to nie udało, bez pieniędzy Isabelli nie było stać na hostel. Była zmuszona wziąć śpiwór, kawałek kartonu i znaleźć sobie miejsce na ulicy. Długo szukała bezpiecznego miejsca, bo sami bezdomni byli podejrzliwi w stosunku do obcej. W końcu znalazła je gdzieś w cichym nieuczęszczanym zaułku. 

Bogaczka postanowiła zostać bezdomną. Chciała udowodnić, że życie na ulicy to wybór i wygodnictwo

Kolejnego dnia zbudziła się już o 6.00 rano bardzo zdeterminowana do zdobycia pracy. Zaczęła poszukiwania. Jej pierwszym przystankiem była myjnia samochodowa, jednak brak dowodu tożsamości lub jakiegokolwiek innego dokumentu ze zdjęciem (którego nie posiada większość bezdomnych) okazała się problemem nie do przeskoczenia. Później próbowała jeszcze w hotelu, oferując mycie garnków w zamian za gotówkę – znowu jej się nie powiodło. Wszyscy patrzyli na nią z góry jak na obdartusa. Zgodnie odmawiali jej pracy.

Robię się bardzo sfrustrowana. Pytałam w trzech różnych miejscach, ale oni tylko mierzyli mnie wzrokiem i mówili „nie”. Dochodzę do punktu, w którym zaczynam myśleć, że praca nie jest opcją – wyznała. 

Zajrzyj na następną stronę po więcej.

Bogaczka postanowiła zostać bezdomną. Chciała udowodnić, że życie na ulicy to wybór i wygodnictwo
Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply