By mieć wspaniały ślub nie potrzeba milionów i fajerwerków na niebie. Czasami wystarczy hobby, np. takie jakie mają oni

Ceremonia Weglin i Jenksa była piękna i bardzo widowiskowa. Goście, pełni energii i równie aktywni, co narzeczeni, latali na paralotniach i wykonywali tricki na taśmach. Kulminacyjnym momentem był skok ze spadochronem, w którego wnętrzu znajdowały się płatki kwiatów. Takiego konfetti nie wymyśliłby byle kto.  To jednak, co w tym ślubie ujęło ludzi najbardziej to wzruszenie, z jakim małżonkowie przeżywali swój niezwykły dzień.

Weglin odniosła się do tych emocji, napisała: – Jednym z najwspanialszych aspektów naszego związku jest to, że dzielimy te same pasje i postawy wobec życia. Uwielbiam to, że mogę z Tobą dzielić tę przestrzeń ponad cichą otchłanią, bez żadnych pytań, z pełnym spokojem i zrozumieniem – zwróciła się do męża.

Po tym wzruszającym, szczerym wyznaniu parą zainteresowały się media. Zdjęcia ze wspaniałej uroczystości szybko obiegły Internet. Kimberly nawet zbytnio się temu nie dziwiła. Miała świadomość, że więź, którą dzieli z mężem jest niezwykła. Zadziwiło ją za to, co innego. – Nie zmienialiśmy niczego w naszym życiu, aby ten ślub mógł mieć miejsce. Wielu ludzi nie jest w stanie pojąć, że my tak żyjemy na co dzień – wyznała żona.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : huffingtonpost.com, independent.co.uk, thehearnes.com


Reply