Kochasz truskawki? Lepiej się zastanów, czy wato jeść owoce naszpikowane chemią i pestycydami, które wchłania organizm

Kochamy truskawki i w sezonie jemy je w każdej postaci, jednak producenci nie dbają o to, by były bezpieczne.

Kiedy tylko na sklepowych półkach pojawią się truskawki, każdy z chęcią po nie sięga. Ten słodki i aromatyczny owoc kochają dorośli i dzieci. Są jedzone na wiele sposobów, z cukrem, jako musy czy po prostu bez żadnych dodatków. Są bogate w witaminę C i chociaż są słodkie, nie mają dużo cukru. Są też wskazane przy diecie i odchudzaniu.

Jednak truskawki, jakie leżą na sklepowych półkach są pełne nie tylko witamin, ale też szkodliwych pestycydów, których nadużywają plantatorzy. Truskawki są owocami miękkimi, które są bardzo delikatne. Ich największym wrogiem jest szara pleśń, która potrafi w kilkanaście godzin zniszczyć wiele hektarów owoców. By ochronić owoce przed zagrożeniem, rolnicy obficie leją je opryskami. A truskawka wszystko to chłonie. Chociaż są normy i ustawy, które regulują, kiedy można stosować opryski, by nie były one szkodliwe, to niestety plantatorzy mają sobie to za nic.

98% zbadanych truskawek miało w sobie ponad 20 różnych pestycydów!

Ważniejszy jest zysk i utrzymanie owoców jak najdłużej świeżych. Organizacje badające owoce biją na alarm, bo w 98% skontrolowanych owoców zawartość chemikaliów była zbyt duża, nawet 20 różnych środków! Ponieważ truskawki nie mają grubej skórki, która ochroniłaby je przed chemią, wszystko ląduje w nich, a w efekcie w brzuchach dorosłych i dzieci.

Dlaczego jest to tak wielkie zagrożenie i jak wybierać truskawki, by nie jeść chemii, przeczytasz na kolejnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply