Pielęgniarka wyjawia, co robi się z dziećmi, które przetrwały aborcję! Jak tak można???

Kwestia aborcji to w ostatnim czasie bardzo gorący temat. Jedni twierdzą, że przerwanie ciąży to zwyczajne zabójstwo drudzy zaś, że to prawo wolności i decydowania, które powinno przysługiwać wszystkim kobietom.

Zdarza się, że dzieciom udaje się przeżyć aborcję, jednak co później się z nimi dzieje? To w wielu krajach wciąż temat tabu, który lekarze wolą przemilczeć. Gdy maluch przejawia funkcje życiowe, rzadko podejmuje się decyzję o jego reanimacji. Medycy wychodzą z założenia, że nie ma sensu, ponieważ i tak długo nie pożyje.

Zazwyczaj sprawa ratowania dziecka nie jest do końca jasna, a decyzję o tym podejmuje obecny przy porodzie specjalista. Najczęściej umieszcza się je w inkubatorach i podłącza kroplówkę lub żywi pozajelitowo. Niekiedy nie robi się nawet tego. Po prostu czeka się, aż maluch odejdzie.

Pewnie się zastanawiacie jak to możliwe, że dziecku w ogóle udaje się przeżyć? Otóż aborcję przeprowadza się na różne sposoby. Metoda farmakologiczna i chirurgiczna raczej nie dają żadnych szans płodowi (o ile są przeprowadzone prawidłowo) zaś sztuczne wywołania akcji skurczowej wiąże się z ryzykiem wynoszącym ok. 10%.

Przejdź na kolejną stronę i przeczytaj poruszające wyznanie pewnej pielęgniarki pracującej w szpitalu w Jacksonville na Florydzie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.


źródło : justexplicit.com, julieroys.com


Reply