Dziewczynka zalała się łzami, gdy zobaczyła swe oczy. Głupi kawał rodziców kopiują inni

Wiele jest przysłów, którymi tłumaczymy sobie nasze niewłaściwe zachowania. 

Mówimy, że cel uświęca środki. Wmawiamy sobie, że jeśli nasze wątpliwe moralnie czyny służą większemu dobru, to nie powinniśmy się wahać. Zawsze znajdujemy sobie właściwą wymówkę. Pytanie tylko, czy równie często gra jest warta świeczki, zwłaszcza jeśli cierpią przez to nasi najbliżsi, ludzie, których kochamy i których dobro powinno być naszym priorytetem.

 Choć teraz zadajemy sobie te pytania, internauci nie zawsze to robią. Ogłupiają ich szczególnie viralowe, na potęgę rozpowszechniane wyzwania i pranki, które kopiują bez zastanowienia, jak wszyscy. Choć powinni, racjonalnym myśleniem nie błyszczą również rodzice. Świadczy o tym np. popularność „cheese challenge”, w którym dorośli rzucali na twarze swych zdezorientowanych malców plasterki sera. Po co? Dla zabawy i żeby zobaczyć przestraszone dzieci.

Przyglądając się poczynaniami wielu rodziców w Internecie, trudno nie ulec przekonaniu, że zamiast wychowywać, tresują dzieci. Eksperymentują na nich i badają ich reakcje. Kieruje nimi przede wszystkim ciekawość, która stanowi pierwszy stopień do piekła.

Ciekawość i chęć sprawdzenia, co się stanie, kierowała rodzicami dziewczynki z Tajlandii, którzy zrobili swej kilkuletniej córce paskudny żart. Martwili się, że mała zbyt dużo czasu gra na telefonie i postanowili temu zaradzić. Kiedy ich córka poszła spać, mama wzięła paletę z brudnymi, czarnymi i szarymi cieniami do oczu i wymalowała córce obwódki wokół oczu, przypominające „oczy pandy”. 

Kiedy mała się obudziła z przerażeniem przyjęła to, co widzi. Nie wiedziała, co się dzieje, przestraszona zalała się łzami.

Po przebudzeniu i zobaczeniu siebie w lustrze krzyknęła. Powiedziałem jej, że to dlatego, że tak dużo grałaś na telefonie – relacjonuje matka pod zdjęciami dziecka, które wrzuciła na Facebooka. 

Czytaj dalej na kolejnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply