Kilka dekad masowych aborcji płodów płci żeńskiej sprawiło, że w Indiach brakuje kobiet. W efekcie młodymi dziewczętami handluje się jak krowami!

W najtrudniejszej sytuacji są kobiety, które urodziły się w biednych regionach Indii. Ich rodziców nie stać na wydanie córek za mąż, więc często skuszone ofertą pracy trafiają w ręce handlarzy ludźmi, którzy wywożą je na odległe prowincje, gdzie miejscowym rolnikom brakuje kandydatek na żony.

Kilka dekad masowych aborcji płodów płci żeńskiej sprawiło, że w Indiach brakuje kobiet. W efekcie młodymi dziewczętami handluje się jak krowami!

Najgorsze jest to, że taki los spotyka bardzo młode dziewczyny, a nawet dzieci, gdyż „narzeczone” wystawiane na sprzedaż, często mają po 12-13 lat! Nastolatki są sprzedawane jak krowy na targowiskach, a po dokonaniu transakcji trafiają pod dach obcych ludzi, którzy niemal zawsze traktują je jak popychadła.

Trudnego losu niewolnicy doświadczyła Muklesha. Kiedy miała 12 lat została sprzedana 70-letniemu mężczyźnie, którego musiała poślubić. Małżeństwo trwało 3 lata, aż Hindus zmarł. Wtedy dziewczynka ponownie została przehandlowana i trafiła w ręce przestępcy, który się nad nią znęcał np. głodził ją, a później karmił zatęchłym błotem.

Kilka dekad masowych aborcji płodów płci żeńskiej sprawiło, że w Indiach brakuje kobiet. W efekcie młodymi dziewczętami handluje się jak krowami!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej. źródło : curioctopus.it, aljazeera.com

Reply