Im więcej tuszu w ciele, tym więcej w nas złości – przeczytaj, zanim zdecydujesz się na kolejny tatuaż!

Tatuaż może przeszkadzać w życiu.

Osoby, które go sobie robią, mają świadomość, że ktoś może na nie krzywo patrzeć. Choć powoli się to już zmienia, nadal są pracodawcy, którzy wyjątkowo niechętnie zatrudniają wytatuowane osoby. Wszystko to przez „kryminalną przeszłość” tatuaży, które kiedyś były wizytówką przestępców i zbrodniarzy. Tę etykietkę szczególnie chętnie przypinają tatuażom ignoranci.

Gdyby posługującymi się stereotypami ludzie zadali sobie trochę trudu i sprawdzili, skąd tak naprawdę wywodzi się tatuaż, odkryliby, że kiedyś był on gratyfikacją i wyróżnieniem. Mogli sobie na niego pozwolić nieliczni np. wodzowie plemion, czy wojowie darzeni szczególnym szacunkiem, a nawet uwielbieniem.

Nie wszyscy są jednak na tyle otwarci, by tę wiedzą przyjąć, a wytatuowane osoby w pełni zaakceptować. Jest to trudne, zwłaszcza jeśli barwne malunki pokrywają sporą część ciała „delikwenta”. Wtedy zwykle zostaje mu przypięta etykietka kryminalisty.

Tatuaże a agresja – ciekawe badania brytyjskich naukowców

W tym momencie zwykle bierzemy osoby wytatuowane w obronę i postanawiamy walczyć z krzywdzącym stereotypem. Brytyjscy naukowcy zrobili jednak coś zupełnie odwrotnego i dowiedli, że przesądy nie biorą się znikąd.

O wynikach ich badań przeczytasz na następnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : theguardian.com, rebelcircus.com


Reply