Jason Mamoa na cenzurowanym. Aktor „Gry o tron” pozwolił sobie na wyjątkowo głupi żart. Po tych słowach straci w oczach setek fanów

„Gra o tron” to serial pod wieloma względami przełomowy.

Produkcja oparta na dziełach George’a R. R. Martina stanowi nie tylko wspaniałą rozrywkę dla miłośników fantastyki. Mieszanka efektów specjalnych i rozbudowanej, wielowątkowej historii oferuje widzom coś więcej. Przy całej magicznej otoczce serial nie ucieka od realnych problemów. Porusza kwestie kontrowersyjne, pokazuje kazirodztwo, a nawet gwałty.

Produkcja HBO nie zamiata pod dywan żadnego z problemów współczesnego świata. Nie ma tutaj tematów tabu, co dla niektórych stanowi barierę nie do przeskoczenia. Okazuje się jednak, że nie tylko odbiorcy serialu nie potrafią poradzić sobie ze wszystkimi kontrowersjami, które sprzedaje im „Gra o tron”. Z „ograniem” trudnych tematów problemy mają również sami aktorzy.

Wyraz temu dał swego czasu Jason Mamoa. Odtwórca roli Khala Drogo popisał się wyjątkowo głupim i niestosownym żartem. Aktor, który w pierwszym sezonie produkcji grał brutalnego wodza dzikiego plemienia Dothraki, w niewybrednych słowach skomentował sceny m.in. gwałtu z jego udziałem. Po latach i właściwie u szczytu kariery brutalnie wytknięto mu dawną wypowiedź, po sieci zaczął zaś krążyć filmik z niefortunnym wywiadem Mamoy. Internauci nie kryją oburzenia nagraniem, a aktor traci kolejnych fanów. Krytykujący mają rację? A może to tylko kolejna burza w szklance wody?

Przejdź na następną stronę i oceń sam.

za w sieci rozpętała się tuż po tym, jak pewien anonimowy internauta wygrzebał nagranie z Comic-Conu, który odbył się w 2011 r. Film zawiera wypowiedź aktora, który zapytany przez dziennikarza, za co lubi swoją rolę w produkcji stwierdził: – Jest tyle rzeczy, które można zrobić np. wyrwać komuś język z gardła i uniknąć kary…zgwałcić piękną kobietę, wiesz?  – powiedział Mamoa.

Cała wypowiedź aktora stanowiła formę żartu. Część o gwałcie nie pozostała jednak bez echa. Czarny humor Mamoy okazał się wyjątkowo ciężkostrawny, a jego niefortunny dowcip mało kogo rozśmieszył. Fani aktora poczuli się dotknięci, obrażeni i zniesmaczeni. Takie podejście nie dziwi. Świat cały czas ma problem ze zwalczaniem molestowania, gwałtów, przestępstw i napaści. Wypowiedzi w tym tonie cały problem sprowadzają do żartu, dając ciche przyzwolenie na przedmiotowe traktowanie kobiet i ich ciał.


dzi aktora rozpętała się burza, Mamoa wydał oświadczenie, w którym solennie tłumaczy się i przeprasza. Jak napisał, jest sam rozczarowany słowami, które wyrzekł tego dnia. – Wiem, że moje najszczersze przeprosiny nie wymażą tych bolesnych słów. Gwałt i molestowanie seksualne mogą dotknąć każdego (…) To, co powiedziałem było niesmaczne, niedopuszczalne – bije się w piersi aktor.

Część fanów wierzy w jego szczere przeprosiny, dla innych aktor jest już skreślony. Jak zauważają, miał sześć lat, by za to przeprosić. Zrobił to teraz tylko dlatego, że ktoś wyciągnął pechowy wywiad na wierzch, a fani zaczęli się od niego odwracać. Swoją drogą, ciekawe, że sprawa wypłynęła właśnie teraz, gdy aktor jest na fali i zdobywa kolejne role m.in. Aquamana. Zbieg okoliczności?

Co o tym sądzicie?

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : twitter.com, joe.co.uk, wittyfeed.me


Reply