Horror mieszkańców meksykańskiej wioski! Do jeziora pełnego krwi ściągają krokodyle z okolicy, a to dopiero początek problemów!

Dla ludzi, którzy nie muszą tam żyć, opowieści mieszkańców niewielkiej wioski obok jeziora są niepojęte! Przez działania pobliskiej rzeźni ich życie jest stale zagrożone, a władze nie mają zamiaru nic z tym robić! Mała wioska Chatemal w Maksyku jest miejscem, które upodobały sobie krokodyle. I to przez działalność człowieka. 

Wszystkie koszmarne następstwa są spowodowane działalnością pobliskiej rzeźni, która wszystkie ścieki wypuszcza do pobliskiego jeziora. Wiadomo, że w rzeźni głównymi odpadkami jest krew i mięso. To przyciąga wielkie krokodyle, szacuje się, że w jeziorze może być ich około 300! Ale to nie wszystko!


6

Krokodyle i nie tylko!

Koszmar mieszkańców trwa w związku z jeziorem, które jest niedaleko wioski. Przez krwawe odpady ściągają tam krokodyle z całej okolicy. A gdy są głodne, wychodzą na żer. Zabijają wszystko, co się im uda – kury, a nawet psy, które potrafią zjeść w budzie. Ludzie są przerażeni, bo smród gnijącego mięsa, a także krokodyle nie dają im spać. Kobiety boją się o dzieci, które nie są wypuszczane z domów w obawie, że nawet w środku dnia mógłby je złapać głodny gad!

Kolejnym zmartwieniem są chmary komarów, które mają świetne warunki w krwawej wodzie. Choroby, jakie przenoszą zabijają mieszkańców wioski! Mieszkańcy wioski mówią też, że wielkim zmartwieniem są wielkie boa dusiciele, które mogą niepostrzeżenie wśliznąć się do domu.

17

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply