Konserwatorzy natrafili na Antarktydzie na opuszczoną chatę. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że jest pełna tajemnic

Keks jest przysmakiem, którym raczono się już w starożytnym Rzymie.

Zawierał przyprawy takie jak cynamon i imbir oraz posiekane suszone owoce i orzechy. Aby placek zachował świeżość na dłużej, nasączano go spirytusem. Oczywiście było to absolutnie konieczne, ponieważ nasi przodkowie nie posiadali lodówek. Pyszny wypiek mógł być przechowywany przez długi czas, toteż często było podstawą ekwipunku dla podróżujących.

Wielu z nich zabierało towary, które długo się nie psują, aby w sytuacjach awaryjnych mieć się czym posilić. Dziś keksy można kupić w cukierniach i sklepach spożywczych, głównie przed świętami. Niedawno znaleziono jeden w całkiem odludnym i niedostępnym miejscu — na Antarktydzie. Konserwatorzy z Antarctic Heritage Trust znaleźli ponad stuletni wypiek w najstarszej chacie na mroźnym kontynencie.

Badacze tego lądu często zatrzymywali się w obozie Cape Adare. Było to ważne miejsce, gdzie mogli zregenerować siły i w spokoju czymś się posilić. Nieśli ze sobą prowiant, który najwyraźniej zostawili w chacie. Konserwatorzy zainteresowali się pochodzeniem smakołyku i ustalili, że należał do członków źle zorganizowanej wyprawy pod przewodnictwem Roberta Falcona Scotta z Królewskiej Marynarki Wojennej.

Co jeszcze znaleziono w Cape Adare? O tym na kolejnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.


źródło : elitereaders.com


Reply