Kiedy się rodził, wyglądał jak przybysz z Kosmosu. Coś takiego zdarza się raz na 100 tys. urodzeń!

Narodziny to prawdziwy cud. 

Choć trzeba przyznać, że czasami tę magię można jedynie odczuć, ale już nie zobaczyć. Choć bowiem dla każdej mamy jej malec będzie najlepszy, najpiękniejszy, najurodziwszy, to zwykle nie wygląda tak od pierwszych swoich momentów na tym świecie. Każde nowo narodzony maluch wygląda trochę jak kosmita, czerwony, mokry i płaczący. Jest wspaniałym cudem, gdy tylko o tym chwilę pomyśleć. 

Niektóre urodziny budzą jednak nie tylko fascynację, ale też niepokój, przerażenie i nieskrywane zdziwienie. Tak było w przypadku Noah Valasco, który przyszedł na świat w szpitalu Praia da Costa w mieście Vila Velha w brazylijskim stanie Espirito Santo. Fotograf Jana Brasil, która zawodowo uwiecznia narodziny maluszków była w ciężkim szoku, gdy jej oczom ukazał się Noah w pełnej krasie. Nie mniej zdziwiona była jego mama, 34-letnia Monyck.

Widziałam, jak się rodzi. Opuścili ekran, abym mogła go zobaczyć. Bardzo płakałam. Te emocje mnie przerosły. Było tego za dużo – powiedziała 34-latka.

Emocje były tym większe, że w początkowym szoku Monyck, nie wpadła na to, co jej dziecku. Przez chwilę przyszło jej na myśl, że jej synek może być chory. Wcześniejsze badania niczego takiego wróżyły. Lekarze nie mogli jednak przypuszczać, że przydarzy się im taki poród. Coś takiego zdarza się bowiem raz na 80 do 100 tys. przypadków. 

Czytaj dalej na następnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply