Ta piękna klacz była prezentem komunijnym dla pewnej dziewczynki… To, co stało się z nią później, doprowadziło mnie do łez. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć…

Wydawało się, że piękna klacz Lily będzie najlepszym prezentem komunijnym, jaki mogła wymarzyć sobie pewna mała dziewczynka. Konik był piękny! Miał wielkie czarne oczy, śnieżnobiałą sierść i źrebięcy urok, któremu ciężko było się oprzeć. Dziecku od razu spodobało się zwierze, szkoda, że zachwyt nad nim nie trwał długo…

Kilka dni po sakramencie I Komunii Świętej Lily sprzedano do rzeźni. Dlaczego? Klacz była bardzo młoda i wystraszona. Gdy dziewczynka siadała na jej grzbiecie, zwierzę nie wiedziało, co ma robić. Mimo bolesnego smagania batem nie poruszała się ani do przodu, ani do tyłu. Konik nie był wcześniej tresowany, nie wiedział więc jak ma się zachować.

Wymarzony prezent szybko znudził się rozpuszczonej dziewczynce. Pod adresem Lily padały słowa: głupia, beznadziejna, śmierdząca, durna… Zdecydowano się oddać ją do handlarza koni, który mieszkał w tej samej miejscowości. Miała zostać przeznaczona na ubój. Wydawało się, że już nic ją nie ocali.

3



Gdy pracownicy fundacji pomagającej zwierzętom PEGASUS odwiedzili Lili w jej nowym „domu”, nie mogli uwierzyć, w jakich warunkach żyje zwierzę. Było przywiązane do ściany grubym sznurem, który skutecznie krepował jego ruchy. Pomieszczenie wyglądało koszmarnie, wokół smród, gnój i zaschnięta krew. W żłobie leżał nietknięty rozmoczony chleb z ziemniakami, którego Lily nawet nie tknęła. Na jej grzywie ciągle wisiał mały warkoczyk i kolorowe spineczki, przypominające jej o wcześniejszej właścicielce.

3

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.


źródło : pegasus.org.p


Reply