Kraina Lodu istnieje naprawdę! Leży w Rosji u podnóża surowych szczytów Kaukazu, a jej krajobrazy zapierają dech w piersiach

Krajobrazy w bajkach Disneya przykuwają wzrok i przenoszą do odległych, pięknych zakątków.

Patrząc na poszczególne z nich, na myśl przychodzi nam jedno słowo: magia. Bogactwo kolorów i świateł to cud grafiki komputerowej, jednak dzięki mądrym opowieściom zapominamy na chwile, że te cudowne widoki nie istnieją. Dajemy się ponieść klimatowi i niezwykłej narracji i przez chwilę znów jesteśmy dziećmi.

Zjawiskowe grafiki przenoszą nas w świat magii, rozmarzamy się wtedy i chyba każdy z nas myśli sobie wówczas, jakby to było pięknie, gdyby takie krainy istniały naprawdę. Mało kto pamięta jednak o tym, że graficy komputerowi i artyści Photoshopa nie biorą wszystkich swoich pomysłów z głowy. By wyczarować podobne krajobrazy, potrzebują inspiracji, które czerpią z przyrody. Niektóre widoczki znane z bajek nie są więc iluzją, a krainy, o których marzymy, możemy nawet odwiedzić!

Zakątek, o którym chcemy wam dzisiaj opowiedzieć spokojnie mógłby uchodzić za pierwowzór Krainy Lodu. Odległy, surowy i niedostępny, zachwyca bogactwem kolorów i majestatem. Choć leży u podnóża surowego i zdradliwego Kaukazu, co roku zjeżdżają tu turyści z całego świata. Część z nich chce po prostu poszaleć na nartach, inni jednak pragną wsiąknąć w atmosferę magii i tajemnicy.

Dombaj, bo o nim właśnie mowa to tak naprawdę zwykły kurort górski w Rosji, położony na północnych stokach Wielkiego Kaukazu, nad rzeką Teberdą. Leży na wysokości 1630 m n.p.m., na terenie Teberdyńskiego Rezerwatu Przyrody. Turystów przyciąga głównie infrastrukturą, nie brak tu bowiem wyciągów i tras narciarskich, a dla miłośników pieszych wędrówek również szlaków turystycznych.

Inna nazwa Dombaju to „serce gór”. Jest nimi otoczony ze wszystkich stron. Symbolem regionu jest Belialakaia. Nazwa szczytu to zlepek słów: belia – pas, ala – jasny, pas oraz kaia – skała, co tłumaczone jest jako skała z jasnymi paskami. Obok niej Dombaj okalają góry: Sułachat Gołowa (3439 m), która wygląda jak śpiąca kobieta oraz Mały Dombaj Ulgen (3800 m), Bełeja Kaja i Sofrudżu (3785 m).

Rosyjski fotograf Grigorych zapuścił się w najodleglejsze zakątki tego niezwykle urodziwego regionu, by pokazać piękno i majestat chyba najmniej opisanych szczytów świata. Zdjęcia, które zrobił w trakcie tej wędrówki są naprawdę zachwycające. Aż dziw, że do tej pory nikt nie zwiedził tych gór i nie udokumentował tego, jak są piękne i potężne.

Gdy szukaliśmy informacji na ich temat, wśród natłoku zdjęć i zdawkowych, lakonicznych wypowiedzi, natknęliśmy się na jedną, która szczególnie zapadła nam w pamięci. – Ze względu na piękno tego terenu, bogactwo przyrody, niezliczone lodowce i wodospady, szczyty Dombaju przewyższają we wszystkim Alpy – stwierdził znany szwajcarski podróżnik.

Słowa alpinisty są chyba najlepszym podsumowaniem tego, co widać na zdjęciach.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : getrussia.com, englishrussia.com, dombai.info, eggshelltherapy.com


Reply