„Ktoś mnie pobije?” – spytał wyzywająco myśliwy, pozując z 100 zabitych lisów. Ma się czym chwalić?

Choć w Anglii obowiązuje zakaz polowań na lisy, nadal nie brakuje miłośników tej królewskiej rozrywki.

Polowanie na lisy to działalność polegająca na tropieniu, ściganiu i zabijaniu lisów rudych, przy pomocy przeszkolonych do tego psów gończych. Pierwsze polowania na lisy zaczęły się w XVI wieku w Wielkiej Brytanii i szybko rozprzestrzeniły się na cały świat. Ten rodzaj polowań wzbudza w społeczeństwie niemałe kontrowersje głównie dlatego, że jest utożsamiany z rozrywką bogatych warstw społecznych.

"Ktoś mnie pobije?" - spytał wyzywająco myśliwy, pozując z 100 zabitych lisów. Ma się czym chwalić?

W 2004 r., kiedy wprowadzano zakaz tego typu polowań, sam książę Karol miał dyskretnie lobbować za tym, by takiego obostrzenia nie wprowadzano. Działania monarchii okazały się jednak niewystarczające, choć nie można stwierdzić, by obrońcy praw zwierząt odnieśli sukces. Jak w końcu mówić o takim, kiedy na Twitterze znaleźć można wpisy takie, jak ten.

Vinnie Jones to 52-letni były piłkarz i aktor, opinii publicznej znany z występów w filmach takich jak: Porachunki (1998), czy X-Men: Ostatni bastion  (2006). Jeszcze większą popularność przyniosło mu jednak zupełnie, co innego.

"Ktoś mnie pobije?" - spytał wyzywająco myśliwy, pozując z 100 zabitych lisów. Ma się czym chwalić?

Aktor „zasłynął” niedawno publikacją wpisu na Twitterze, w którym chwali się zabiciem 100 lisów i prowokacyjnie pyta, czy ktoś pobije jego wyczyn. Wątpliwe, by aktor pragnął „sławy” brutalnego kłusownika, którą w ten sposób osiągnął. Jego wiadomość zagotowała krew w żyłach obrońców zwierząt, którzy w ostrych słowach komentowali zdjęcie i jego podpis. Co pisali i jak z tego wszystkiego tłumaczył się myśliwy?

Przeczytasz o tym na kolejnych stronach.

"Ktoś mnie pobije?" - spytał wyzywająco myśliwy, pozując z 100 zabitych lisów. Ma się czym chwalić?

już wcześniej zdradzał wielkie umiłowanie do nocnych polowań (które nie są zabronione, o ile do nagonki wykorzystywanych jest do dwóch psów). Mordowanie lisów spodobało mu się tak bardzo, że postanowił zainwestować w przerobienie swojego auta, by lepiej sprawdzało się na ciemnych wąskich drogach i leśnych polanach. W wywiadzie dla Shooting UK mówił: – Nocne polowanie to zdecydowanie moje ulubione. Wydałem tysiące, by przystosować swój Land Rover do takich polowań. Kiedy jakiś farmer ma problem z lisami, z radością wkraczam do akcji.

"Ktoś mnie pobije?" - spytał wyzywająco myśliwy, pozując z 100 zabitych lisów. Ma się czym chwalić?

Mój idealny dzień, to wstać z samego rana, skryć się, strzelać do gołębi cały dzień, ustrzelić ze 200, a potem wsiąść w samochód i całą noc tropić lisy. Gdybym ich zabił z pół tuzina, byłbym prze szczęśliwy – wyznał Vinnie.

Tym razem jednak mężczyzna przegiął. W jedną noc dokonał prawdziwej masakry, która, jak twierdzą niektórzy obrońcy zwierząt stała się jego wyłącznym udziałem. Po zamieszczeniu na Twitterze kontrowersyjnego wpisu na Vinniego wylała się lawina krytyki. – Mam nadzieję, że umierasz teraz ze wstydu – napisała Cate Fox. – Kiepski piłkarz, jeszcze gorszy aktor, absolutnie podła istota ludzka. Śmieć – nie przebierał w słowach Marilyn Holland. – To ty jesteś szkodnikiem, nie te lisy, które wymordowałeś – grzmiał Martin Jackson.

"Ktoś mnie pobije?" - spytał wyzywająco myśliwy, pozując z 100 zabitych lisów. Ma się czym chwalić?

ntarzy nie brakowało, po ich publikacji Vinnie usunął wpis, który jak stwierdził, widzi pierwszy raz na oczy! – Obudziłem się i pierwsze, co do mnie dotarło, to fala bluzgów pod moim adresem. Ale ja nie mam nic wspólnego z tym zdjęciem! Ktoś musiał się włamać na moje konto! – tłumaczył się nieporadnie aktor.  Część komentujących nie uwierzyła mu,  uznając, że usunął zdjęcie, bo dostał „nie dość serduszek”. Znaleźli się jednak obrońcy myśliwego.

"Ktoś mnie pobije?" - spytał wyzywająco myśliwy, pozując z 100 zabitych lisów. Ma się czym chwalić?

Rzecznik BASC, największej wspólnoty skupiającej myśliwych Wielkiej Brytanii Powiedział: – Vinnie Jones jest zwolennikiem strzelania sportowego, ale nie wierzę w to, by fotografia powstała po zaledwie jednej nocy spędzonej z karabinem – stwierdził mężczyzna i dodał: – Taka populacja musiała zajmować ogromny obszar, Vinnie raczej nie zdążyłby go przebyć i wystrzelać wszystkie te lisy.

Wierzycie myśliwemu i jego obrońcy? A może z obawy przed publicznym ostracyzmem, aktor usunął zdjęcie „osiągnięcia”, którym nadal po cichu się chlubi?

"Ktoś mnie pobije?" - spytał wyzywająco myśliwy, pozując z 100 zabitych lisów. Ma się czym chwalić?

 

 

 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej. źródło : mirror.co.uk, thesun.co.uk

Reply