Dwa lata po śmierci żony usłyszał od niej wzruszające wyznanie. Wiadomość odnosiła się również do jego obecnej partnerki

Żona Davida Schmitza, Brenda, zmarła na raka jajników w sierpniu 2011 roku. Przed śmiercią napisała list do redakcji radia KSTZ, który na prośbę kobiety wysłał jej znajomy. Prezenterzy postanowili spełnić jej ostatnie życzenie i zgodnie z poleceniem zawartym w liście, zaprosili do radia Davida.

Mąż kompletnie nie wiedział, czego się spodziewać po tej wizycie. Jego życie wreszcie zaczęło się układać. Poznał nową kobietę, z którą planował ślub. Zdziwił się, gdy na antenie usłyszał głos zmarłej żony:

Cześć, to ja. Jeśli to słyszysz, oznacza tp, że już nie żyję. To wiadomość dla mojego męża, przeznaczona dopiero wtedy, gdy ułoży sobie życie i znajdzie kogoś, z kim będzie szczęśliwy.

Brenda wymieniła 3 wzruszające życzenia. Pierwsze z nich dotyczyło Jayne, nowej partnerki Davida i macochy jej dzieci.

Dziękuję za wszystko. Kocham cię, kimkolwiek jesteś.

Kobieta poprosiła stację, aby zasponsorowała Jayne relaksującą wizytę w spa.

1

6

3

7

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.


źródło : dailymail.co.uk


Reply