„Mój najmłodszy podopieczny ma pół roku” – mówi Ria, która założyła organizację wspierającą ludzi zaatakowanych kwasem

To straszne, kiedy ktoś z zazdrości czy złości krzywdzi drugą osobę, nieodwracalnie zmieniając jej życie na zawsze.

Zazdrość jest potężnym i bardzo groźnym uczuciem, bo może pchnąć człowieka do okrutnych i podłych czynów. Sprawia, że w człowieku budzą się myśli, o które nikt by go nie podejrzewał. Potrafi nie raz zabić, zniszczyć cały dorobek życia czy drugą osobę. Niestety ludzie kierują się często emocjami, wpływem chwili i robią coś, co niszczy życie innych i ich własne.

"Mój najmłodszy podopieczny ma pół roku" - mówi Ria, która założyła organizację wspierającą ludzi zaatakowanych kwasem

Ludzie, mszcząc się, na innych nie przebierają w środkach. Kaleczą ich i zadają im niewyobrażalny ból. Tak jest w przypadku ataków kwasem. Nie tylko zabierają dotąd pięknym kobietom ich urodę, ale przede wszystkim zmieniają ich życie w piekło. Ból staje się częścią życia, ponieważ gojenie się ran jest bardzo długie i wymaga pielęgnacji i zabiegów odbudowujących skórę. Wiele zaatakowanych kobiet, a nawet dzieci nie ma możliwości leczenia.

"Mój najmłodszy podopieczny ma pół roku" - mówi Ria, która założyła organizację wspierającą ludzi zaatakowanych kwasem

Ataki kwasem zdarzają się bardzo często w Indiach, tam też działa Ria Sharma, która ma 21 lat i postanowiła pomagać ofiarom. A niestety, są to nie tylko kobiety, ale też dzieci i zwierzęta. Ria założyła organizację „Make Love Not Scars”. Kiedy podczas studiów była w Indiach, uderzyło ją to, że te kobiety, dzieci zostają bez pomocy. Ria nie tylko pomaga im w leczeniu, ale też w odnalezieniu własnej godności.

"Mój najmłodszy podopieczny ma pół roku" - mówi Ria, która założyła organizację wspierającą ludzi zaatakowanych kwasem

Ria pracuje z ofiarami ataków, by odbudować ich wiarę w siebie, pomaga im się kształcić, znaleźć pracę, wspiera ich leczenie. Co roku w Indiach około tysiąca osób pada ofiarą ataku substancjami żrącymi. Jednak okazuje się, że tych ataków może być nawet dwa razy więcej, ale nie rozstając zgłaszane przez poszkodowane kobiety, które boją się członków rodziny. A ataków zdarza się coraz więcej!

"Mój najmłodszy podopieczny ma pół roku" - mówi Ria, która założyła organizację wspierającą ludzi zaatakowanych kwasem

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej. źródło : dailymail.co.uk

Reply