Nazwali go tchórzem i życzyli mu śmierci za to, że udało się mu przeżyć katastrofę! Ciekawe jak zachowaliby się na jego miejscu?

Japonia zazwyczaj kojarzy się nam z fantastyczną kulturą, pięknymi gejszami i rytuałem parzenia herbaty.

To jak najbardziej prawidłowe skojarzenia, jednak Kraj Kwitnącej Wiśni łączy się z czymś jeszcze. Z honorem i karami, które spotykały osoby tracące twarz. Upokorzeniem na całe życie może być wszystko — niezdanie egzaminu, zwolnienie w pracy czy niezakwalifikowanie się do sportowych rozgrywek. Lęk przed porażką jest u Japończyków bardzo silny, dlatego często utrzymują, że są nieomylni i rzadko kiedy przyznają się do błędów.

Nazwali go tchórzem i życzyli mu śmierci za to, że udało się mu przeżyć katastrofę! Ciekawe jak zachowaliby się na jego miejscu?

Plamy na honorze zmywa się na różne sposoby. W dawnej japońskiej tradycji bardzo populary był rytuał seppuku, znany bardziej jako harakiri. Zhańbiony w ramach kary rozcinał sobie brzuch mieczem, by po śmierci zostać oczyszczanym z zarzutów. Obecnie krwawy rytuał jest rzadko praktykowany, ale nie oznacza to, że Japończycy stali się bardziej wyrozumiali. Nadal uważają, że człowiek ze splamionym honorem jest niewiele wart.

Świadczy o tym przypadek jedynego ocalałego Japończyka z katastrofy Titanica. To, co spotkało go po przybyciu do kraju, jest szokujące. Przejdź na kojne strony i dowiedz się więcej.

Nazwali go tchórzem i życzyli mu śmierci za to, że udało się mu przeżyć katastrofę! Ciekawe jak zachowaliby się na jego miejscu?

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

Reply