Miłość jest czymś więcej niż chwilowym, szybszym biciem serca. Prawdę o tym uczuciu najdobitniej ukazują fotografie Iriny Nedyalkovej

Dzisiejszy świat jest dziwny i pokręcony.

Prawdziwe relacje i uczucia, stałe związki, to wszystko nie jest ani modne, ani wygodne. Prasa, radio i telewizja ich nie doceniają, zalewając nas kolejnymi falami doniesień o małżeńskich dramatach, zdradach, rozwodach i innych podobnych „historiach”. Żyjemy w czasach, w których każde nieetyczne, niemoralne, głupie i egoistyczne zachowanie może być usprawiedliwione. Jako tzw. „milenialsi” możemy oszukiwać, kłamać i zmieniać partnerów jak rękawiczki, według własnego widzi mi się.

Relacje na przeczekanie doczekały się nawet swojej nazwy, to modnie nazywany benching. Termin ten pochodzi od ang. bench, ławka. Wejście z kimś w taki rodzaj relacji przypomina siedzenie na ławce rezerwowych. Kiedy partner potrzebuje cię, żeby poradzić sobie z poprzednim nieudanym związkiem, wchodzi z tobą w relację na przeczekanie.

Chce mieć z kim spędzać czas. Lubi cię, ale nigdy nie staniesz się dla niego nikim ważniejszym. Gdy ktoś nowy pojawi się na horyzoncie, bez słowa wyśle cię na ławkę rezerwowych, nie zerwie kontaktu, a jedynie go osłabi.

Gdy bez słowa przeprosin wykreśli cię ze swego życia, zastosuje tzw. ghosting. Stanie się niewidzialny niczym duch, po prostu zniknie z twojego życia bez wyjaśnienia, czy choćby pożegnania. Jakkolwiek źle, czy okrutnie się nie zachowa, będzie mieć wytłumaczenie. Modny termin zapewni mu wymówkę, a tobie pozostanie wybaczyć i się otrząsnąć.

W dzisiejszych czasach nazwanych jest mnóstwo złych, egoistycznych i brutalnych zachowań. Są one podporządkowane milenialnej filozofii i wszechobecnemu stylowi życia YOLO, bez konsekwencji. Prawdziwa miłość, dojrzałe uczucie nie ma szans się zrodzić, bo ludzie już w momencie pierwszej kłótni, odwracają się i odchodzą. Tym bardziej powinniśmy cenić i brać przykład z ludzi, którzy już samym spojrzeniem wyznają sobie miłość i przywiązanie. Właśnie takie jest uczucie pary uwiecznionej przez rosyjską fotograf Irinę Nedyalkovą. Miłość tej pary przetrwała próbę czasu. Po latach jest szlachetna, niczym diament.

Zobacz zdjęcia i doceń magię między nimi.

ina Nedyalkova to znana rosyjska fotograf, której profil obserwuje prawie 5 tys. osób. Niedługo jednak zapewne ta liczba się powiększy, a wszystko to za sprawą niezwykłej sesji zdjęciowej, którą Irina wykonała pewnej parze. Zachód słońca, morze, fruwające nad głowami mewy, w tej pięknej scenerii powstały zdjęcia, które urzekły tysiące internautów z całego świata. Wszystko to nie ze względu na wartość artystyczną fotografii, a nawet nie na niewątpliwe walory estetyczne wykonanych zdjęć.

Powodem jest  fotografowaną para, którą nie byli narzeczeni, czy świeżo upieczeni małżonkowie, ale dojrzali ludzie z bagażem doświadczeń za sobą. To, co od razu rzuca się w oczy to ich spojrzenia pełne oddania i pasji, która nie wygasła wraz z wiekiem. Piękna i naturalna kobieta z jej zmarszczkami i długimi srebrzystymi włosami przykuwa wzrok mądrym i dobrym spojrzeniem. Jej ukochany, gdyby nie siwy włos, zostałby wzięty za trzydziestolatka.

przetrwało próbę czasu. Spędzili ze sobą kilkadziesiąt lat, lecz mimo to wciąż wyglądają na zakochanych, a ich sesja zdjęciowa mogłaby spokojnie uchodzić za sesję narzeczeńską! Docenili to internauci, którzy już ponad 8 tys. razy udostępniali zdjęcia Iriny. Uznały portale, na których fotografie rozeszły się lotem błyskawicy. W świecie, w którym każde przewinienie można usprawiedliwić, a miłość jest tymczasowa, podobne obrazki mają niebagatelną wartość.

Pokazują bowiem, że gdzieś jeszcze ukryci i zakamuflowani przed oczami pędzących za sensacją mediów są ludzie, którzy mają odwagę kochać i swą miłością dzielić się ze światem.  Znacie parę, której miłość przetrwałaby próbę czasu równie piękna i urzekająca?

Dajcie nam znać w komentarzach.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : boredpanda.com, m.milosnykontakt.pl, .facebook.com


Reply