Mnisi z Tybetu nie są wcale tacy święci. To OPRAWCY tygrysów na gigantyczną skalę, a ich okrucieństwo mrozi krew w żyłach

Buddyzm jest nazywany religią pokoju. 

Ta metka wydaje się jednak niekoniecznie odpowiednia. To buddyści byli współodpowiedzialni za masową ucieczkę i mord mniejszości muzułmańskiej Rohingja w 2017 r. To buddyjscy mnisi oszukiwali innych, mamiąc ich swoimi sztuczkami i wyłudzając od nich pieniądze. Teraz zaś w Tybecie, do którego pielgrzymują ludzie z całego świata, szukając duchowej nirvany, sprzedaje się na masową skalę rozczłonkowane tygrysy. Przemoc i pazerność ludzi nie zna granic. 

Mnisi z Tybetu nie są wcale tacy święci. To OPRAWCY tygrysów na gigantyczną skalę, a ich okrucieństwo mrozi krew w żyłach

Handel cennymi zwierzętami to gałąź handlu warta 20 miliardów dolarów rocznie. W różnych częściach Azji bardziej opłaca się handlowanie tygrysami niż narkotykami! Jednym z głównych centrów tego międzynarodowego rynku jest duchowa stolica buddyzmu, Lhasa. Klienci spotykają się tam, aby kupić skóry, kości, członki ciała, a nawet kał tych majestatycznych kotów! To wszystko może przerażać. 

Tygrysy są jednym z gatunków najbardziej zagrożonych wyginięciem, nie tylko ze względu na zmiany w ich naturalnym środowisku, ale także z powodu skutków przestępczości zorganizowanej. Sto lat temu na świecie było sto tysięcy okazów. Dziś pozostało mniej niż trzy tysiące, najwięcej w Indiach. Chociaż „Konwencja o międzynarodowym handlu zagrożonymi gatunkami” została podpisana przez 180 krajów, handlarze kontynuują swoją niesmaczną wymianę handlową, aby zadowolić klientów w Azji, Europie i Stanach Zjednoczonych.

Mnisi z Tybetu nie są wcale tacy święci. To OPRAWCY tygrysów na gigantyczną skalę, a ich okrucieństwo mrozi krew w żyłach

Pastwienie się nad zwierzętami jest widoczne już w hotelach, gdzie odbywają się bankiety z tygrysim mięsem w roli głównej. Krew zwierząt wykorzystuje się zaś do fermentacji wina. Chińczycy wierzą, że tak doprawiony napój ma czynić mężczyzn silniejszymi i bardziej męskimi. Choć organizatorzy takich bankietów, jak np. niejaki pan Xu w końcu trafiają w ręce wymiaru sprawiedliwości, policja nie nadąża ze wsadzaniem ich za kratki, w efekcie po drodze ginie masa zwierząt, okrutnie męczonych i maltretowanych. 

Każda część ciała tygrysa jest wykorzystywana. Pamiątki są wykonane z kości, a pazury, czaszki i kły są upragnionymi prezentami w cenie 2000 euro za kilogram. Stolec zwierząt służy do leczenia hemoroidów, a z ich przyrodzenia robi się zupy, które oczywiście mają zwiększać potencję seksualną.

Czytaj dalej na następnej stronie.

Mnisi z Tybetu nie są wcale tacy święci. To OPRAWCY tygrysów na gigantyczną skalę, a ich okrucieństwo mrozi krew w żyłach
Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply