Naukowcy przekonują, że horrory odchudzają. Sporządzili nawet listę najlepszych „spalaczy kalorii”. Jakie tytuły polecają?

Żyjemy w kulturze fit.

Zdrowe odżywianie, uprawianie sportów i wysportowana sylwetka – na tych trzech rzeczach opiera się dziś modny styl życia. Każdy z nas w ten wszechogarniający trend stara się jakoś wpasować. Kiedy nie stać nas na karnet na siłownię, ćwiczymy w domu razem z trenerami z YouTube’a. Gdy nie potrafimy odmówić sobie tradycyjnego jedzenia, staramy się spożywać więcej warzyw i unikać fast foodów.

Nie oszukujmy się jednak, do zdrowego stylu życia zwykle nam daleko. Nawet jeśli staramy się jeść zdrowo, stres i nieregularność posiłków sprawia, że ta sztuka nie zawsze nam wychodzi. Zamiast pięciu małych posiłków dziennie, jemy 2 do 3 (w tym późną obfitą obiadokolację). Czasami, zamiast gotować, wolimy zamówić pizzę. Mało jest wśród nas takich aniołów, którzy nigdy nie zgrzeszyliby i nie położyli na talerzu czegoś rozkosznie niezdrowego.

Na ćwiczenia też nie zawsze mamy czas i ochotę. O regularność łatwiej latem, gdy nie przykrywamy ciała grubą warstwą ubrań i każdy grzeszek widać jak na dłoni. W zimie nasz zapał topnieje i przestaje nam się chcieć. Naukowcy z uniwersytetu w Westminster mają dla leniwców pewne pocieszenie. Według ich badań, by schudnąć, wystarczy regularnie oglądać horrory.

Eksperyment, który przeprowadzili badacze, zlecony został przez LoveFilm, jedną z największych na świecie sieć wypożyczalni video. Pod lupę naukowcy wzięli horrory, ze względu na to, że w trakcie ich oglądania nasze ciało intensywnie pracuje, wywołując na naszej skórze ciarki, a w głowie poczucie czającego się za rogiem zła. Wszystkie te procesy kosztują nas sporo energii, a co za tym idzie kalorii.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : joe.co.uk


Reply