Wygląda jak zwykła suknia ślubna, ale kiedy dowiecie się, jak powstała, będziecie w szoku. Ja jestem pod mega wrażeniem!

Gdy weteranka wojenna Amber Mills wróciła z zagranicy do swojego domu w Texasie, rozpoczął się dla niej niezwykle trudny okres. Nie tylko musiała walczyć z depresją, ale zdiagnozowano u niej również stwardnienie rozsiane. Matka trójki dzieci powoli zaczęła tracić nadzieję na poprawę losu i cel w życiu.

Pewnego dnia stało się jednak coś niezwykłego. Amber, buszując w sieci, znalazła ogłoszenie o niekonwencjonalnym konkursie. Kto wykona najciekawszą suknię z papieru toaletowego, wygra sporą nagrodę pieniężną.

jp

Wspierana przez swoje dzieci Amber postanowiła wziąć w nim udział. Doznała nagłego wybuchu kreatywności. Równocześnie okazało się, że stworzona przez nią kreacja jest naprawdę niezwykła. Jury doceniło jej piękno i wyjątkowość, nic więc dziwnego, że propozycja Amber dotarła do samego finału. Wprawdzie nie wygrała, ale samo jej zaprojektowanie i wykonanie pozwoliło kobiecie odkryć nowy cel w życiu.

jp

Wykonanie samej sukni, z ręcznie tkanym welonem, wymagało od Amber precyzji, cierpliwości i staranności. Do zrobienia kreacji użyte zostały m.in. różne rodzaje papieru toaletowego, kleje, taśmy, igły i nici. Mąż i dzieci obserwowali starannie jej poczynania. Amber wspomina ten okres tak:

Mój mąż uważał, że to trochę głupie, ale równocześnie śmieszne, jednak kiedy zobaczył efekt końcowy, był pod wielkim wrażeniem. A ja jestem bardzo dumna i podekscytowana na samą myśl o tym, że jestem w stanie stworzyć suknię ślubną z materiału, który z pozoru zupełnie się do tego nie nadaje.

jp

Pewnie jesteście ciekawi, jak potoczyły się losy Amber w konkursie. Otóż udało jej się zdobyć wysokie, trzecie miejsce, za które otrzymała czek na 2500 dolarów. Dzieci kobiety są bardzo dumne z mamy, której udało się spełnić marzenie i znaleźć nowe hobby. Nie tylko na chwilę zajęła swoje myśli, ale też stała isę sławna na całym świecie – ludzie zachwycają się jej niezwykłymi kreacjami – i wcale mnie to nie dziwi!

Jeżeli spodobała się wam historia Amber – podzielcie się nią ze znajomymi na Facebooku.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply