Miliarder odmówił zapłacenia porywaczom okupu za swojego wnuczka. Był wówczas najbogatszym człowiekiem na świecie!

W połowie XX wieku Jean Paul Getty został uznany za jednego z najbogatszych ludzi na świecie.

Zarobił fortunę, przejmując rodzinna firmę. Na początku rodzice trzymali go z dala od interesu i nie spieszyli się, aby przekazać mu udziały i władzę nad biznesem. Podobną nieufnością Jean Paul wykazywał się względem własnych dzieci. Ogromne pieniądze przyszły po II wojnie światowej. Wówczas zainwestował w pola naftowe na granicy Kuwejtu i Arabii Saudyjskiej co przyniosło mu miliardową fortunę.

Mężczyzna był pięciokrotnie żonaty. Ze związków tych urodziło się pięciu synów. Gdy jeden z nich zmarł, miliarder nie przyjechał na jego pogrzeb, gdyż zatrzymały go interesy. W 1973 roku w Rzymie porwano jego wnuka Jeana Paula Getty’ego III. Niedługo po zdarzeniu rodzice 17-latka otrzymali żądanie zapłaty 17 milionów dolarów okupu. Na początku podejrzewano, że uprowadzenie jest głupim żartem. Podobno dzieciak dowcipkował niejednokrotnie, że upozoruje własne porwanie, aby wyłudzić pieniądze od dziadka.

W końcu tak naprawdę się stało. Ślad po nim zaginął, a rodzice odchodzili do zmysłów. Nie mieli takiej sumy dla porywaczy, dlatego też poprosili o pomoc seniora-miliardera. Ku ich zdziwieniu bogacz odmówił, tłumacząc, że wkrótce musiałby zacząć wypłacać okupy także za każdego z pozostałych 14 wnuków, co miałoby go zrujnować. Podczas gdy miliarder nie chciał dać pieniędzy i grał na czas, porywacze chcieli go bardziej zmobilizować. Któregoś dnia przysłali zrozpaczonej rodzinie kosmyk włosów 17-latka oraz jego odcięte ucho.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply