Ona katoliczka, on żyd ich związek potępiali wszyscy. Po jego zaginięciu podczas II WŚ spędziła 50 lat na szukaniu prawdy, co dokładnie się stało

Choć trudno nam uwierzyć, jeszcze niedawno konwenanse i obyczaje nie pozwalały, by kochający się ludzie mogli być razem.

To, co teraz nas nie dziwi i w uważamy za zupełnie normalne, jeszcze nie tak dawno było nie do pomyślenia. Śluby między wyznaniowe były traktowane jako kalanie własnego gniazda. Ostracyzm ze strony obu rodzin nie był wcale taki rzadki. Młodzi musieli borykać się z wieloma problemami. Często przez presję rodziców i otoczenia rezygnowali ze szczęścia, bo presja wywierana na nich była zbyt wielka.

 

Małżeństwa, które aranżowali rodzice, kiedyś nie były niczym dziwnym, a na śluby z miłości patrzono tak, jak obecnie skwitowano by ślub dla majątku. I chociaż z czasem większość par przyzwyczajała się do siebie, żyli w zgodzie i zakładali rodzinę, to nie zawsze było kolorowo. Kobiety spod opieki ojców przechodziły pod władzę mężów, nie miałby zbyt wiele do powiedzenia.

 

Z czasem wszystko uległo zmianie, jednak do tej pory ortodoksyjne rodziny nie wyobrażają sobie ślubu między dziećmi różnych ras czy wyznań. W żydowskich rodzinach nadal trwa tradycja wybierania małżonki czy męża przez rodziców młodych. Małżeństwo to instytucja – wspólny biznes, nie zaś porywy miłości. Dla tych, którzy mają możliwość spotykania się z tymi, dla których szybciej bije serce to nie do pomyślenia.

Obecnie sprawa wyznania jest bardzo prywatna i większość rodziców pragnie, by ich dzieci były szczęśliwe i w małżonku miały oparcie, nie jest ważne czy synowa, czy zięć chodzą do zboru, cerkwi czy kościoła. I to się chwali.

W zupełnie innych czasach, chociaż nie tak odległych młodość przeżyła Olive Bell i Ben Bloom, którzy mimo wielkiej miłości, wspólnych dzieci nie zostali nigdy uznani przez bliskich za małżeństwo. Ich wspólne życie brutalnie przerwała II wojna światowa, jednak nawet śmierć Bena nie przerwała ich miłości.

Historię pięknej i trudnej miłości poznasz na kolejnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : mirror.co.uk


Reply