Para całuje się po zabiciu majestatycznego lwa. Twierdzą, że są „namiętnymi ekologami”

Czy słyszeliście o tzw. polowaniach w puszce?

To sposób zabijania dzikich zwierząt, który już dawno powinien zostać zakazany, polowanie dla trofeum i dla czystej przyjemności myśliwego. Polowania w puszcze są okrutne i niemoralne. W ich trakcie zabijane są zwierzęta hodowane wcześniej w specjalnych zagrodach i farmach, póki nie dorosną do tego, by zginąć. Są oswojone i łatwo je zabić. Dodatkowo dla wygody myśliwych, zamyka się je na ograniczonej przestrzeni (puszce) np. za siatką. Z takiej zagrody nie mogą uciec. Czekają już tylko na strzał. 

Para całuje się po zabiciu majestatycznego lwa. Twierdzą, że są „namiętnymi ekologami”

By jeszcze bardziej ułatwić myśliwym zadanie, zwierzętom daje się jedzenie. Zwykle są to przynęty z mięsa. Zajęte jedzeniem lwy, czy tygrysy nie mają najmniejszych szans umknąć kulom żądnych krwi „łowców”. „Polujący” nazywają tę szkaradną praktykę sportem. Po zamordowaniu zwierzęcia mogą sobie wziąć na pamiątkę jego skórę albo jakąś część ciała. To trofea, którymi chętnie się chwalą.

Trofea z polowań w puszce można bez trudu wwieźć na teren Wielkiej Brytanii, czy Kanady. Z tego drugiego kraju pochodzi para, która określa się jako „dwójka namiętnych ekologów”. Namiętnych, bo chętnie ukazują sobie uczucia, „ekologów”, ponieważ pozują na łonie natury. Szkoda tylko, że uwielbienie dla przyrody okazują, parszywie mordując zwierzęta!

Para całuje się po zabiciu majestatycznego lwa. Twierdzą, że są „namiętnymi ekologami”

Darren i Carolyn Carter z Edmonton w Kanadzie dumnie twierdzą, że prowadzą „działalność taksydermiczną”. Oznacza to, że zajmują się wypychaniem zwierząt. Swoje bestialstwo też podnoszą do rangi sztuki, nazywając się „namiętnymi ekologami”. Żeby realizować swe pasje, udali się ostatnio na „safari” do Afryki Południowej, skąd przywieźli nie tylko wspaniałe wspomnienia, ale i części ciała upolowanych w puszce lwów. Chętnie z nimi pozowali, dzieląc się radością ze znajomymi w internecie. 

Nie ma to jak polowanie na króla dżungli na piaskach Kalahari !!!! Brawa dla szczęśliwej łowczyni i zespołu – podpisali zdjęcie.

Para całuje się po zabiciu majestatycznego lwa. Twierdzą, że są „namiętnymi ekologami”

Ciężka praca w gorącym słońcu Kalahari … dobra robota. Monstrualny lew – pochwalił „łowców” organizator polowania w puszce, publikując inne zdjęcie.

Czytaj dalej na następnej stronie.

Para całuje się po zabiciu majestatycznego lwa. Twierdzą, że są „namiętnymi ekologami”
Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply