Ten pijany facet wyszedł z klubu i kupił bilet na samolot. Nie zgadniecie, gdzie trafił!

Czasem pod wpływem alkoholu robimy rzeczy, których potem mocno żałujemy. 22-letni Jamie Ather z Glasgow po mocno zakrapianej imprezie obudził się rano z wykupionym biletem lotniczym do Ameryki Południowej.

Twierdzi, że nie pamięta, jak do tego doszło. Nazajutrz chciał odkręcić całą sytuację, ale niestety już nic nie dało się zrobić. Kilkanaście godzin później (jeszcze na kacu) wyleciał z Glasgow do Rio de Janeiro. Dziś twierdzi, że to była najlepsza decyzja w jego życiu. Zwiedził ruiny Machu Picchu i… zaprzyjaźnił się z leniwcami.

To było bardzo dziwne miejsce prowadzone przez starsze, brazylijskie kobiety w szczerym polu. Spędziłem tam kilka dni pomagając leniwcom, uratowanym przed kłusownikami.

Był zdenerwowany i zaniepokojony całą sytuacją. Nigdy nie odbywał podróży międzykontynentalnej. Był sam w obcym państwie z nieznanymi ludźmi (i z pewnością z potwornym bólem głowy), jednak nie żałuje tego, co się stało. Dzięki tej wyprawie poczuł, że jest w stanie zrealizować o wiele więcej, niż myślał.

1

2 3 4

8

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.


źródło : distractify.com


Reply