Niedźwiedź chciał przejść przez most, ale spadł i zawisł na dolnym przęśle. Dzielne zwierze wytrzymało tak ponad 24 godziny!

W kłopoty można łatwo wpaść, więc każdemu od czasu do czasu przydaje się pomoc i wsparcie z zewnątrz.

Niesienie pomocy potrzebującym to bardzo szlachetne zajęcie, które jest nie tylko dowodem wewnętrznej wrażliwości, ale także bywa aktem odwagi, gdyż czasem wybawienie kogoś z opresji może być bardzo niebezpieczne. Dodatkowo, by pomoc była skuteczna, nie raz trzeba wykazać się nie lada kreatywnością.

 

Pewnego dnia kalifornijscy ratownicy dostali bardzo dziwne zgłoszenie o niedźwiedziu wiszącym pod mostem w pobliżu jeziora Tahoe. Początkowo myśleli, że to żart, ale pojechali na miejsce wezwania i tam faktycznie znaleźli misia w poważnych opałach.

Świadkowie poinformowali ratowników, że niedźwiadek chciał normalnie przejść przez most, ale w połowie przeprawy spłoszyła go jadąca ciężarówka. Zwierzak w panice przeskoczył barierę i zawisł na przęśle mostu. Dla wszystkich wiadomym było, że ponad 120 kilowy drapieżnik nie ma szans samemu wrócić na ziemię.

 

Kiedy niedźwiadek wisiał 80 metrów na dnem wąwozu, ratownicy głowili się, jak go ściągnąć i doszli do smutnego wniosku, że nie mają szans pomóc wiszącemu na łapach misiowi. Na szczęście zwierzak zdołał się podciągnąć na szczyt przęsła i usiąść na nim, co dało ratownikom dodatkowy czas na reakcję. W końcu po kilkunastu godzinach wpadli na właściwie rozwiązanie.

Ratownicy podwiesili pod mostem wielką siatkę i uśpili niedźwiadka za pomocą strzałek z silnym lekiem nasennym. Kiedy miś zasnął, zepchnięto go z przęsła wprost w sieć i spokojnie opuszczono na dół. Drapieżnik po pobudce wrócił do swojego naturalnego środowiska, zaś ratownicy odczuli ogromną satysfakcję, że nie zawiedli i pomimo przeciwności znaleźli sposób, by pomóc niedźwiadkowi w patowej sytuacji.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : telegraph.co.uk, positivno.me


Reply