Przyszedł do szkoły z nabitą bronią i szaleństwem w oczach. Jeden uścisk ocalił szkołę od tragedii

Czasami niewiele trzeba, by złamać psychikę młodego człowieka. 

Wystarczy naprawdę niewiele: nieudany związek, brak zainteresowania ze strony rodziny, problemy w szkole. Wszystko to razem może prowadzić do załamania. Niekiedy te załamania są straszne, zwłaszcza jeśli dodamy do nich łatwy dostęp do broni…


Przyszedł do szkoły z nabitą bronią i szaleństwem w oczach. Jeden uścisk ocalił szkołę od tragedii

18-letni Angel Granados-Diaz, który uczęszczał do Parkrose High School w Oregonie, zabrał ze sobą strzelbę do kampusu z zamiarem odebrania sobie życia. Kiedy został zauważony z bronią palną, doszło do paniki, a uczniowie zaczęli przeciskać się i deptać, próbując uciec od zamachowca. Każdy miał jedną myśl: on nas pozabija

Tylko jeden człowiek był na tyle odważny, by stanąć na drodze chłopakowi z nabitą bronią. Był to trener futbolu, 27-letni Keanon Lowe, który znalazł się najbliżej chłopaka i nie stchórzył, ale postanowił go rozbroić. 

Przyszedł do szkoły z nabitą bronią i szaleństwem w oczach. Jeden uścisk ocalił szkołę od tragedii

Zobaczyłem wyraz jego twarzy, spojrzenie w jego oczach, spojrzałem na broń, zdałem sobie sprawę, że to była prawdziwa broń, a potem moje instynkty po prostu przejęły kontrolę. Rzuciłem się na broń, położyłem na niej dwie ręce – relacjonuje Lowe.

To było dla niego emocjonalne, dla mnie emocjonalne. W tym czasie współczułem mu. Wiele razy, szczególnie gdy jesteś młody, nie zdajesz sobie sprawy z tego, co robisz, dopóki to się nie skończy. Powiedziałem mu, że jestem tam, aby go uratować, byłem tam z jakiegoś powodu i było to życie warte życia – powiedział trener po wszystkim. 

Przyszedł do szkoły z nabitą bronią i szaleństwem w oczach. Jeden uścisk ocalił szkołę od tragedii

Jak zarejestrowały kamery przemysłowe, nauczyciel był wyjątkowo opanowany i zamiast walczyć i szamotać się z uczniem, zwyczajnie go przytulił. Kto by pomyślał, że to wystarczy, by powstrzymać tragedię, która za chwilę miała się wydarzyć. 

Przyszedł do szkoły z nabitą bronią i szaleństwem w oczach. Jeden uścisk ocalił szkołę od tragedii

Jak wyjaśnił po wszystkim Angel, nie chciał zabić nikogo oprócz siebie. Planował zrobić to na lekcji, by oszczędzić mamie stresu związanego ze znalezieniem ciała. Potwierdzać miała to pojedyncza kula w magazynku broni. Chłopak przyznał się do winy i trafił na 36 miesięcy do kliniki leczenia zdrowia psychicznego. 

https://youtu.be/ivPk32coDrY
Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply