Przywiązali psa do torów, aby rozjechał go pociąg! Podłość ludzka nie zna granic…

Nie wszyscy ludzie powinni mieć zwierzęta, jednak z jakichś powodów je posiadają.

Czasem są nietrafionym prezentem urodzinowym, czasem nieprzemyślaną decyzją podjętą pod wpływem impulsu, a czasem zachcianką dzieci. Po pierwszych tygodniach szczęścia i euforii pies czy kot zaczyna się nudzić właścicielowi. Nie przynosi już tyle radości i zaczyna zawadzać. Początkowo zwierzę jest zaniedbywane. Zapomina się je wyprowadzić na spacer, nakarmić, opróżnić kuwety, zawieść do weterynarza. Później rodzina zastanawia się, w jaki sposób się go pozbyć.

Wyjść jest kilka. Można oddać go znajomym, zawieść do schroniska lub zostawić w jakimś odludnym miejscu. To przykre, że większość ludzi woli załatwić sprawę „po cichu”. Zawożą psy do lasów i przywiązują do drzew, aby do nich nie wróciły, wywożą je do innych miast, a ci najbardziej okrutni po prostu je zabijają. Porzuconych psów najwięcej jest na wakacjach i po świętach Bożego Narodzenia. Czworonogi są nietrafionym lub kłopotliwym prezentem na gwiazdkę. Gdy prezent podrośnie i zaczyna sprawiać problemy, ląduje w schronisku lub na ulicy.

Tak samo jest w czasie sezonu wakacyjnego. Właściciele chcą pojechać z całą rodziną na wymarzone wakacje, jednak w spełnieniu tego pragnienia przeszkadza pies. Co zrobić? Najszybciej i najprościej oddać go do schroniska lub wywieźć do lasu.

Dziś po  raz kolejny przedstawiamy wam przykład ludzkiej bezduszności i podłości. Ktoś przywiązał psa do torów w odludnym miejscu, aby rozjechał go pociąg. Zwierzę nie miało możliwości ucieczki. Na szczęście zauważył go motorniczy pociągu. Zatrzymał maszynę i uwolnił czworonoga. Sfilmował wszystko telefonem komórkowym. Nie wiadomo jak potoczyły się dalsze losy zwierzaka.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply