Robotnicy bili, kopali i skakali po młodych cielakach. Tajne nagrania pokazują skalę ich okrucieństwa

Ludzie powinni opiekować się zwierzętami.

Jesteśmy od nich silniejsi. Mamy nad nimi władzę. Nie znaczy to jednak, że mamy prawo czuć się bezkarni. Brutalności w żaden sposób nie da się wytłumaczyć. Nawet zwierzęta hodowane na ubój nie powinny doświadczać bólu i cierpienia z powodu ludzkiego widzimisię. Niestety w ubojniach nie brakuje brutali, którzy bardzo lubią znęcać się nad słabszymi. Władza nad słabszymi sprawia, że czują się jak bogowie. 

W Internecie pojawia się coraz więcej nagrań, które pokazują brutalne zabawy pracowników rzeźni, ubojni itd., ze zwierzętami, które przed śmiercią cierpią katusze. Nagrania są zwykle tajne, kręcone przemysłowymi kamerami ku uciesze brutali. Czasami jednak w posiadanie tego typu filmów wchodzą organizacje walczące o prawa zwierząt, a materiały stają się dowodami rzeczowymi przeciwko znęcającymi się nad zwierzętami pracownikom.

Podobnie było w tym przypadku. Nagranie Francuzów, którzy biją, kopią, okładają pałkami i… skaczą po głowach dwutygodniowych cielaków opublikowała francuska grupa o nazwie L214. Wraz z organizacją Eyes on Animals prowadzi ona dochodzenie przeciwko pracownikom punktu tranzytowego bydła w Cherbourg we Francji, gdzie wydarzył się ten horror. 

Jak podają w swym oświadczeniu członkowie organizacji, 14 marca 2019 r. z portu Rosslare w południowo-wschodniej Irlandii wypłynął prom Stena Line, na którego pokładzie znalazły się 23 ciężarówki transportujące dwutygodniowe cielaki. Cielęta z Irlandii miały trafić do Holandii, gdzie byłyby „hodowane” na mięso, dopóki nie byłyby dość duże i dorodne, by trafić do rzeźni.

Więcej informacji znajdziesz na następnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply