Zgadnijcie, co kryje się za tą szafką! To, co zrobili ci rodzice, jest super niespodzianką!

Kiedy wybudowany został ten dom, chłopiec miał 2 lata. Pokój służył jako schowek na niepotrzebne rzeczy, głównie ze względu na pochylenie dachu. Pokój pokryty był linoleum i starą boazerią i miał stary włącznik światła. Wejście do pokoju schowane było za starym kredensem, także chłopiec nawet nie miał pojęcia, że znajduje się tam jakieś pomieszczenie.

Tym większa była niespodzianka, gdy okazało się, że rodzice przygotowali dla niego „sekretny pokój”. Prezent przygotowywany był z okazji 4 urodzin chłopca. Wszystkie prace odbywały się gdy mały był w przedszkolu, dlatego udało się utrzymać niespodziankę w tajemnicy do końca. Linoleum zastąpione zostało panelami, ściany zostały pokryte płytami kartonowo – gipsowymi. Pomieszczenie zostało pomalowane, rodzice zakupili niezbędne do urządzenia pokoju akcesoria i zadbali o oświetlenie.

To był strzał w dziesiątkę! Najlepsze było poszukiwanie skarbu w domu. Na podstawie wskazówek, w dzień urodzin chłopiec wraz z rodzicami poszukiwał prezentu. Potrzebował trochę pomocy, ponieważ było to „bardzo, bardzo trudne.”
W końcu wpadł na pomysł by przesunąć komodę. Oto jaka toczyła się wówczas rozmowa:

Mama: Co widzisz?”, Zapytałam.
Syn: „To nie drzwi”, oświadczył.
Mama: „Jak myślisz, co powinniśmy zrobić?”
Syn: „Myślę, że powinniśmy zajrzeć do środka.”
Mama: „Jak myślisz, co jest w środku?”
Syn: „Może skarb jest w środku” Wszedł otwierając szeroko oczy i zapytał: „Gdzie jest mój prezent urodzinowy?”
Mama: „Jesteś w prezencie urodzinowym.”
Syn: „Co to jest?”
Mama: „To jest Twój pokój”
„Pokój skarb” – gdy go zobaczył stwierdził, że będzie pokazywać go wszystkim.
Po wycieczce po nowym pokoju malec stwierdził „Och, jest całkiem fajny, mamo!”
Wtedy to do niego dotarło „Tajny skarb! Lubię ten pokój” – skakał w górę iw dół. „Dziękuję tato i mamo.”
Zmęczony urodzinowymi atrakcjami zasnął w nowym pokoju z uśmiechem na twarzy.



Porównanie: przed i po! 

goer.org

1

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply