Siekierą odrąbał psu pół pyska! Weterynarz nie dowierzał, że zwierzak wciąż żyje

Trudno uwierzyć, że w XXI wieku znęcanie się nad zwierzętami ma takie rozmiary.

Niemal codziennie słyszymy o jakimś psie czy kocie, który został okrutnie potraktowany przez właściciela. Schroniska pękają w szwach, brakuje pieniędzy na ich utrzymanie, a tymczasem pod ich drzwiami stoją opuszczone i poszkodowane zwierzęta. Dużo się mówi o działaniach charytatywnych na rzecz zwierząt, jednak wciąż mało się robi w tym kierunku.

Słodki psiak o imieniu Sky został brutalnie zaatakowany przez swojego właściciela. Mężczyzna chciał go zabić siekierą. Wycelował ostrym narzędziem w zwierzę i jednym ciosem odrąbał mu pół pyska. Psu udało się przeżyć. Z rozpłataną czaszką, uszkodzoną szczęką i bez jednego oka uciekł od swojego oprawcy. Zaszył się w cichym, oddalonym miejscu. Pierwsze dni po tym okrutnym zdarzeniu musiały być dla niego piekłem…

Do końca nie wiadomo jak długo pies przebywał w swojej kryjówce. Podejrzewa się, że kilka dni. Brak natychmiastowej pomocy sprawił, że tkanki wokół szczęki i prawego oka obumarły. W końcu ktoś znalazł poranionego psiaka i zaniósł go do miejscowego weterynarza. Lekarz przyznał, że nigdy nie spotkał się z takim okrucieństwem wobec zwierząt. Był zdziwiony, że z takimi głębokimi urazami Sky wciąż żyje.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply