Słowa Patsy Swayze boleśnie zapadają w pamięć. To największa porażka matki wielkiego aktora

Patsy Swayze jest dziś znana głównie z bycia mamą słynnego Patricka. 

Mało kto wie, że była wziętą tancerką i choreografką. Pracowała przy choreografiach do filmów, np. do „Miejskiego kowboja” z Johnem Travoltą, który w tym czasie był u szczytu sławy. Patsy prowadziła też własne studio tańca, w którym jej syn Patrick szkolił swe ruchy, by potem zdobyć pamiętną rolę w „Dirty dancing”. To tam, na zajęciach tańca poznał miłość swego życia, Lisę Niemi, z którą ożenił się w 1975 r. i stworzył długi, zgodny związek. 

Mama była dla słynnego syna bardzo ważną postacią w życiu. Dogadywali się bardzo dobrze i byli ze sobą związani niezwykle silną więzią. Do tego stopnia, że, po tragicznej śmierci aktora na raka trzustki (w 2009 r.). Patsy wycofała się z życia społecznego i zamknęła w swoich czterech ścianach na dwa lata. Nie udzielała żadnych wywiadów. Nie mówiła nic. Przeżywała cierpienia, z których wyciągnęła ważne wnioski. Po tym czasie doszła do tego, co było jej największą życiową porażką i była zdeterminowana, by podzielić się tym z innymi.

W 2011 r. Patsy udzieliła obszernego wywiadu, w którym opowiadała o synu, jego dzieciństwie, późniejszej karierze i tańcu, który zawsze miał wyjątkowe miejsce w ich życiu. Podkreślała, że Patrick nigdy nie chorował, wiadomość o raku była więc dla całej rodziny strasznym szokiem. 

Nigdy nie miał poważnych chorób ani nic takiego. Był chory przez dwa lata, a patrząc na niego, nawet byś nie zauważył – mówiła Patsy. 

Mówiła też o wielkiej sile, energii i odwadze, jaką wykazał się jej syn. Jego walka z nowotworem rozgrywała się praktycznie na naszych oczach. Nie stronił od mediów i praktycznie do końca pracował. Wszystko zaczęło się od zgagi, którą zaczął odczuwać w 2007 r. W 2008 dowiedział się, że to rak trzustki, miał krzyknąć „Nie zjesz mnie!” i wyjść na papierosa.

W wywiadach, których nie bał się udzielać w tym trudnym czasie, otwarcie mówił o chemioterapii. – Zatruwam tego potwora – powiedział. Jak wspomina jego matka, do końca miał nadzieję, że ocaleje. Chorobie udało się urwać prawie dwa lata, choć lekarze dawali mu zaledwie 5 tygodni!

Czytaj dalej na następnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply