Ten mężczyzna był przekonany, że stracił ukochanego psa na zawsze. Los przygotował dla niego małą niespodziankę

Życie potrafi być dla nas bardzo surowym wychowawcą. Często odbiera nam rzeczy, które kochamy całym sercem, nie dając nic w zamian. 

Na szczęście posiada również swoje jasne strony. Niektórym szczęśliwcom udaje się doczekać wyjątkowej chwili, kiedy to los szczerzy się do nich w szerokim uśmiechu. Ten mężczyzna przekonał się o tym z pierwszej ręki.

1



Dzień 7 kwietnia 2007 roku był jednym z najgorszych w życiu Joshui Edwardsa. Po powrocie z pracy mężczyzna zauważył, że drzwi do jego podwórka zostały wyważone. Złodzieje nie zabrali niczego wartościowego… poza szczeniakiem rottweilera o imieniu Duke. Nie pomogło wypytywanie sąsiadów, sprawdzanie kamer monitoringu i zgłoszenie sprawy na policję. Po kilku miesiącach poszukiwań Joshua zrozumiał, że nigdy nie zobaczy już ukochanego zwierzęcia.

Życie miało w planach jednak inny scenariusz. Kilka dni temu pewna kobieta dostrzegła błąkającego się po ulicach rottweilera. Nie zastanawiając się długo zabrała go pobliskiej kliniki weterynaryjnej. Jej pracownicy szybko znaleźli wszczepiony zwierzęciu microchip, dzięki któremu łatwo namierzyli właściciela.

Joshua miał zobaczyć ukochanego psa po raz pierwszy od 8 lat. Zdenerwowany mężczyzna nie śmiał nawet oczekiwać, że Duke będzie go pamiętał. Chcecie zobaczyć, jak wyglądało ich spotkanie? Wystarczy zerknąć na filmik poniżej.

 

Jeśli spodobała Ci się ta historia, podziel się nią ze znajomymi na Facebooku.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.


źródło : youtube


Reply