Łukaszenka zrobił ze swojego syna „pierwszą damę”. Teraz dorósł i zmienił się o 180 stopni

Rodziny znanych polityków i przywódców państw nie mają łatwo.

Ciągle są na świeczniku i wytyka się im najmniejsze przewinienia. Nic więc dziwnego, że sporo z nich woli usunąć się w cień. Z dala od wścibskich paparazzi mogą prowadzić w miarę normalne życie. Spora część dzieci czy wnucząt znanych polityków odnajduje się później w świecie swoich rodziców. Zostają politykami, działaczami czy samorządowcami.

Nikolai Łukaszenka, nazywany również Kolą Łukaszenko jest trzecim i najmłodszym synem prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenki. Kola pojawił się publicznie u boku swojego ojca w 2008 roku. Przyciągnął wówczas ogromną uwagę mediów. Później znany ojciec zaczął zbierać go na oficjalne uroczystości i wizyty państwowe. Niektórzy śmieją się, że zrobił z niego „pierwszą damę”. Pojawił się między innymi na spotkaniu z prezydentem Wenezueli Hugo Chavezem, Barackiem Obamą, Fidelem Castro, byłym prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem i papieżem Benedyktem XVI.

Mówi się, że Kola jest następcą swojego ojca, dlatego coraz częściej pojawia się publicznie. Media białoruskie prorokują mu władzę nad Białorusią po ustąpieniu lub śmierci Aleksandra Łukaszenki. W 2013 roku prezydent Białorusi oświadczył, że Kola zostanie przyszłym władcą Białorusi. Do końca nie wiadomo kto jest jego matka. Według szeroko rozpowszechnionej wersji jest nią osobista lekarka prezydenta Białorusi, Irina Abelskaya.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply