Ten mężczyzna każdego wieczoru zjawiał się na stacji metra. W końcu ktoś spytał go, czemu nie odpoczywa w domu. Padły bardzo mocne słowa

Ge zamieszkał z pozostałymi robotnikami w akademiku. Zaczął ciężko pracować na budowie i przy drobnych pracach remontowych. Nie wydawał wiele, grosze na bursę i skromne jedzenie, a mimo to z dniówki w wysokości 200 do 300 juanów (100 do 150 zł) zaoszczędzał mało. Szybko zdał sobie sprawę, że nie dość, że żyje w ciężkich warunkach, to brak mu rodziny, z którą nie ma kontaktu.

Nie stać go było na opłacanie internetu, nie mógł więc porozmawiać ze swoją rodziną, usłyszeć głosu żony, dowiedzieć się co u dzieci. Tęsknił za bliskimi, brakowało mu ich bardzo. Postanowił więc rozwiązać ten problem i udał się wieczorem na pobliską stację metra. Na dworcu skorzystał z darmowego Wi-Fi, włączył wideorozmowę i po raz pierwszy od dłuższego czasu usłyszał oraz zobaczył bliskich.

Dopiero wtedy zdał sobie sprawę z tego, jak bardzo tęskni za domem. Zamiast więc odpoczywać po ciężkiej pracy, zaczął wieczorami pielgrzymować na stację metra.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : worldofbuzz.com, nextshark.com


Reply