Ten uroczy film podbił nasze serca. Pokazuje, że niepełnosprawne dzieci też potrafią się bawić

Dziecięca radość jest bezgraniczna i potrafi skruszyć nawet największego twardziela.

Gdy się zastanowimy, pewnie sami przypomnimy sobie, ile uciechy przynosiła nam nauka maleńkich z perspektywy lat rzeczy. Te drobne sukcesy potrafimy pamiętać przez długie lata, zwłaszcza gdy coś bardzo długo nam nie wychodziło i w końcu za którymś razem załapaliśmy, o co w tym wszystkim chodzi.

Byliśmy z siebie bardzo dumni, gdy w końcu nauczyliśmy się wiązać buty, jeździć na rowerze, a nawet kiedy zaczęły nam wychodzić pierwsze „prawdziwe” zęby. Biegaliśmy z dumą do mam, żeby pochwalić się swoimi sukcesami, które wtedy wydawały nam się wręcz olbrzymie. Tej dziecięcej radości, którą wtedy mieliśmy, nic nie było nam w stanie odebrać.

Niestety z biegiem lat poznawanie świata zaczęło nam sprawiać coraz mniej uciechy. Może dlatego, że dorosłość sprawia, że odkrywamy coraz więcej jego smutnych, przykrych i ciemnych stron? Warto jednak wrócić wspomnieniami do tych dziecięcych lat, magii tamtych czasów.

Okazuje się, że nieobca jest ona również dzieciom niepełnosprawnym. Maluchy ze szkoły SK Gas w mieście Sandakan w Sabah w Malezji nie mają wiele. Urodziły się z zaburzeniami rozwoju, których się nie leczy, można jedynie zadbać o to, by dzieci z nim jak najlepiej czuły się w społeczeństwie. Tym właśnie na co dzień zajmuje się 26-letni Muhamad Fazri Hassan, który w szkole prowadzi zajęcia w klasie specjalnej.

Na następnej stronie znajdziesz wyjątkowy filmik z jednej z lekcji.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply