To największe tabu II Wojny Światowej. W nazistowskich obozach kwitł nierząd, a kobiety lekkich obyczajów obsługiwały nie nazistów, a więźniów

Prostytutki w obozach koncentracyjnych świadczyły swe usługi więźniom, bo naziści wierzyli, że obietnica erotycznych uciech skłoni ich do cięższej pracy.

Arbeit mach frei – głosiło hasło na bramie obozu w Auschwitz. Podobne zawieszono na innych nazistowskich ośrodkach zagłady, rozmieszczonych na terenie całej Europy. Każdy więzień czy to polityczny, czy też eksterminowany ze względów rasowych był zmuszany do wyniszczającej, ciężkiej pracy.

To największe tabu II Wojny Światowej. W nazistowskich obozach kwitł nierząd, a kobiety lekkich obyczajów obsługiwały nie nazistów, a więźniów

Każdy pracował, jak mógł. Największym tabu wojny były jednak kobiety, które zmuszono do świadczenia usług cielesnych. Młode i ładne kupowały życie za ciało.

Kobiety, osadzone w obozach Auschwitz i Ravensbrück, były zmuszane do pracy jako niewolnice erotyczne w hitlerowskich obozach. Tam obsługiwały więźniów politycznych i tych nienadających się do służby wojskowej, w tym Cyganów i homoseksualistów. Dla tych drugich prostytuujące się kobiety stanowiły również formę lekarstwa.

To największe tabu II Wojny Światowej. W nazistowskich obozach kwitł nierząd, a kobiety lekkich obyczajów obsługiwały nie nazistów, a więźniów

Naziści uważali, że obietnica erotycznych uciech sprawi, że robotnicy będą pracować jeszcze ciężej. Dlatego zabrali kobiety z obozu kobiecego w Ravensbrück i Auschwitz i umieścili w domu publicznym. Założyli domy publiczne przy wszystkich dużych obozach koncentracyjnych.

Pierwszy nazistowski dom uciech otworzono w 1942 r. w Mauthausen-Gusen. Kolejne powstały w Auschwitz, Buchenwald, Neuengamme, Dachau, Dora-Mittelbau i wielu innych. „Pracowało” w nich ponad 200 niewolnic.

Jeszcze więcej o tych okrytych tajemnicą miejscach dowiesz się z kolejnej strony.

To największe tabu II Wojny Światowej. W nazistowskich obozach kwitł nierząd, a kobiety lekkich obyczajów obsługiwały nie nazistów, a więźniów

 nie różniły się wiele od budynków koszarowych. Ogrodzone drutem kolczastym posiadały po kilka małych, sprawiających wrażenie intymnych pokoiki. W każdym takim miejscu przybytku „mieszkało” do 20 więźniarek. Kontrolowane były one przez burdelmamy z nazistowskich szeregów. Z takiej usługi nie mogli skorzystać Żydzi. Pozostali płacili za nią dwie monety – reichmarki. Przez wizjer w drzwiach erotyczne sceny oglądali zaś strażnicy, śmiejąc się i komentując.

To największe tabu II Wojny Światowej. W nazistowskich obozach kwitł nierząd, a kobiety lekkich obyczajów obsługiwały nie nazistów, a więźniów

Choć miały zrobić furorę, z domów uciechyi korzystało tylko około 1 procenta ogółu więźniów. Byli zbyt wycieńczeni pracą, nieludzkimi warunkami życia, strachem i głodem, by myśleć o tego typu przyjemnościach. Do  niewolnic przychodzili czasem tylko porozmawiać i się wyżalić.

Inaczej sprawy miały się z homoseksualistami. Mężczyzn odmiennej orientacji oznaczano różowymi trójkątami. Takie znakowanie pozwalało odróżnić ich od heteroseksualistów. Homoseksualiści byli zmuszani do regularnych wizyt w domach rozkoszy. Z nakazu Heinricha Himmlera odwiedzali burdele raz w tygodniu. Uważano, iż w ten sposób zostaną wyleczeni ze swojej „przypadłości”.

To największe tabu II Wojny Światowej. W nazistowskich obozach kwitł nierząd, a kobiety lekkich obyczajów obsługiwały nie nazistów, a więźniów

Kobiety godziły się na erotyczne niewolnictwo. Nie miały wyboru. Stawiano ich przed faktem dokonanym. W ten sposób zaś zyskiwały kolejne dni dla siebie i swej rodziny.

W domach publicznych traktowane były lepiej niż w obozach. Miały pod dostatkiem jedzenia. Przymusowo je jednak sterylizowano. A kiedy mimo wszystko zachodziły w ciążę, poddawano ich niesterylnym aborcjom, które nierzadko kończyły się dla nich tragicznie.

To największe tabu II Wojny Światowej. W nazistowskich obozach kwitł nierząd, a kobiety lekkich obyczajów obsługiwały nie nazistów, a więźniów

zystało tylko około procenta robotników przymusowych, kobiety, które były zmuszane do niewolnictwa wstydziły się ostracyzmu po wojnie. Wiele kobiet pracujących w burdelach w trakcie Holokaustu już po nim cierpiało jego skutki. Stały się aspołeczne i wycofane, okrutnie napiętnowane. Istnieją pewne pogłoski, że kobietom tym tatuowano napis „Feld-Hure” lub „Pole Whore”  przez długość całej klatki piersiowej. To upokarzające znamię musiały potem nosić przez całe życie.

To największe tabu II Wojny Światowej. W nazistowskich obozach kwitł nierząd, a kobiety lekkich obyczajów obsługiwały nie nazistów, a więźniów

Taka była cena wolności, którą kupiły pracą. W końcu właśnie takie zajęcie dla nich wynaleziono.

Musiały robić, co im kazano, a po wojnie świat o nich zapomniał. Same niechętnie przyznawały się do świadczonych w obozach usług. Nie wywalczyły więc nawet odszkodowań. Straciły godność, swoje okryte hańbą potomstwo i zdrowie, a na to, co się tam stało ktoś wkrótce spuścił zasłonę milczenia.

To największe tabu II Wojny Światowej. W nazistowskich obozach kwitł nierząd, a kobiety lekkich obyczajów obsługiwały nie nazistów, a więźniów

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej. źródło : curioctopus.it, allday.com

Reply