Tom Hardy udowodnił, że twardzielem jest nie tylko na ekranie! Po szaleńczym pościgu ulicami Londynu złapał złodzieja skutera, który miał tego pecha kraść na oczach aktora

To był pościg w hollywoodzkim stylu!

Czasami, gdy najmniej się tego spodziewamy, możemy znaleźć się w samym centrum zdarzeń, które mogłyby posłużyć za fabułę niejednemu filmowi akcji. Życie pisze najlepsze scenariusze. Zwykle jednak znacznie różnią się one od tych znanych z kina. Role twardzieli przypisywane są nieznanym z filmowych ekranów mężczyznom. Kinowe piękności zawdzięczają urok makijażowi i operacjom, a hollywoodzcy macho okazują się nie tacy znowu twardzi.

Od tej reguły są jednak wyjątki. Za przykład może tu służyć postawa Toma Hardego. 39-letni gwiazdor serialu „Taboo”, odtwórca roli Bane’a w „Batmanie”, udowodnił ostatnio, że na pewno nie pasuje do niego określenie mięczak. Po desperackim pościgu ulicami londyńskiego Richmond ujął złodzieja skutera, który był tak głupi, by kraść na jego oczach.

O szczegółach tego niezwykłego zdarzenia przeczytasz na następnej stronie. 

, którzy widzieli całe zajście, opisali zdarzenie dziennikarzom „The Sun”. Jak wynika z ich relacji, gdy Tom Hardy ujrzał, że w biały dzień ktoś kradnie skuter, wiele nie myśląc, biegiem rzucił się w pościg za bezczelnym złodziejem. Skuterem podróżowało dwóch przestępców. Hardy gonił ich przez ogrody i plac budowy. Dopadł , gdy oszołomieni pościgiem złodzieje przegapili czerwone światło i rozbili jednoślad na zaparkowanym w pobliżu mercedesie.

Jeden ze złodziejaszków został schwytany przez policję. Drugi zaczął uciekać na piechotę. Tom Hardy zdołał jednak dogonić zbiega. Zaprowadził go na pobliski przystanek autobusowy, tam zabrał mu dokumenty i zawiadomił policję. – Złapałem skurczybyka – wykrzyknął zdenerwowany aktor do świadków całego zdarzenia. Byli oni nie mniej zaskoczeni tym, co stało się przed chwilą, co sam przestępca.

je otrzymali już zarzuty. Obaj z pościgu wyszli ranni. Uciekający przed Hardym skończył ze złamaną nogą. Zbiegając przed aktorem był w takim szoku, że nawet nie wiedział, iż jego kończyna nie jest w najlepszym stanie. Arun Pullen, przez którego ogród Hardy gonił złodzieja, stwierdził, że uciekający młodzieniec wyglądał na mocno zszokowanego. Sam Hardy dostrzegł to również, nie mógł jednak pozwolić, by kradzież uszła przestępcy płazem.

A wy, co myślicie o tym brawurowym pościgu? Obywatelska  postawa, czy gruba przesada? A może działanie „pod publiczkę”?  – czym tak naprawdę kierował się Hardy, goniąc złodziei?

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : thesun.co.uk, dailymail.co.uk, giphy.com, eska.pl


Reply