Właściciel beagla o imieniu Szef twierdzi, że ucho psiaka przypomina twarz Donalda Trumpa. Internet oszalał na punkcie czworonoga

Pareidolia – to słowo trudniej wypowiedzieć, niż wyjaśnić.

Pod tą obco brzmiącą nazwą kryje się zjawisko, z którym każdy z nas, przynajmniej raz zetknął się osobiście. Pareidolią określane jest dopatrywanie się w przypadkowych przedmiotach, twarzy znanych ludzi i postaci. Przywidzenia takie objawiają się najczęściej, gdy spoglądamy w chmury, kałuże, czy też bardzo szczegółowe malunki.

Przykłady podobnych złudzeń od iluzji optycznych różnią się tym, że są całkowicie nieprzewidziane i przypadkowe. Nikt sztucznie ich nie kreuje, by pobawić się w psychologa. Ludzki umysł sam tworzy te wizje, nie do końca wiadomo czemu. Nie mają konkretnego zastosowania w praktyce, a jedyne co mogą, to nas rozśmieszyć lub solidnie przestraszyć (w zależności od tego, co dojrzymy i w czym).

Najpopularniejszym przykładem tego przedziwnego zjawiska jest dopatrywanie się diabła we włosach królowej Elżbiety II (wizerunek na kanadyjskich banknotach z 1954 roku) oraz na zdjęciach płonącego World Trade Center. Dość znana jest również ogromna twarz dojrzana na powierzchni Marsa. Podobne motywy można mnożyć, niedawno jednak w sieci pojawił się jeden, na którego punkcie internet dosłownie oszalał.

Sieć obiegło zdjęcie psiego ucha, w którym właściciel czworonoga dostrzegł twarz prezydenta USA i można byłoby się zastanawiać, czy z mężczyzną wszystko jest, aby w porządku, gdyby nie zbiorowa halucynacja, której uległ cały Internet. Reakcje na wizerunek Trumpa w psim uchu były przeróżne: od przerażenia po śmiech (przy czym przeważało to drugie). W jaki jednak sposób właściciel beagla odkrył w uchu swego pupila tę niezwykłą osobliwość? A może to jeden wielki fake, który wyszedł spod ręki artysty Photoshopa?

Odpowiedzi na te pytania znajdziecie na drugiej stronie.

Robinson, właściciel dwuletniego beagla, twierdzi, że wizerunek głowy państwa odkrył u pupila zupełnie przypadkowo. Psiak o wdzięcznym imieniu Chief (Szef) od kilku dni cierpiał z powodu infekcji, która powstała we wnętrzu jego ucha. Jade zajrzał więc w bolące miejsce, by sprawdzić, jak poważna jest sytuacja. Zrobił też zdjęcie, które wysłał zaprzyjaźnionemu weterynarzowi. Przyjaciel uznał, że to nic poważnego, jego uwagę przykuło jednak niezwykłe podobieństwo ucha Szefa do Donalda Trumpa.

Rozbawiony namówił kolegę do opublikowania zdjęcia w sieci. Wizerunek pojawił się na Twitterze Jade’a i z miejsca zrobił furorę. Udostępniono go już 13 tys. razy, dostał też ponad 32 tys. polubień. Prezydent Trump jest nieszablonową postacią. Internet lubi się z niego śmiać. Twarz głowy państwa była do tej pory porównywana do dyni z Halloween, pomarańczy, trolla, czy też popularnych bohaterów kreskówek. Teraz przyszła pora na psie ucho. Co będzie następne? – boimy się odpowiedzi.

 

 

 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.

źródło : distractify.com, dailymail.co.uk, ndtv.com


Reply