Rodzina otrzymała bezludną wyspę i wynagrodzenie w wysokości 20 000 $. Miesiąc później stamtąd uciekli!

Wielu z nas niejednokrotnie marzyło o zamieszkaniu na bezludnej wyspie gdzieś pośrodku oceanu. Z dala od zgiełku miasta, zmartwień i ludzi. Sam na sam ze swoimi myślami.

Wydaje się nam, że chętnie byśmy tam przebywali, ale czy w rzeczywistości tak faktycznie by było? Dużo zależy od ludzkiego charakteru i nastawienie do życia. Jedni byliby wniebowzięci, drudzy zrezygnowaliby z przygody po kilku dniach.

Pewna rodzina z Sherery wygrała konkurs. Stali się jedynymi mieszkańcami malowniczej wyspy w pobliżu Północnej Walii. Region słynie z imponującej linii brzegowej, fascynującej flory i fauny oraz niesamowitej historii. Od ubiegłego roku wyspa stała się narodowym rezerwatem, przyrody i obiektem zainteresowania wielu przyrodników oraz naukowców. Bardsey Island Trust początkiem 2019 roku ogłosił konkurs, podczas którego wyłoniono nowych „kierowników” rezerwatu.

Chętnych nie brakowało. Spośród 50 rodzin wytypowano rodzinę Sharer, rolnika Neda, jego żonę Sophie i ich dwoje dzieci. Mieli przebywać tam 3 lata i opiekować się wyspą. Dodatkowo miesięcznie otrzymywali ponad 20 tysięcy dolarów wypłaty. Dla niektórych byłby to raj na ziemi, jednak dla Sharerów przygoda na wyspie szybko się skończyła. Już w pierwszym dniu pobytu miały miejsce nieoczekiwane zdarzenia. Syn małżeństwa ślizgając się na kamieniach, zranił się stopę.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply