Gdyby nie wytrwałość zrozpaczonej suki, nikt by nie pomógł temu szczeniakowi. Uratowano go dopiero po 48 godzinach!

Szczeniaki z natury pakują się w kłopoty, ponieważ są ciekawe świata i wszędzie chcą wetknąć swój pyszczek. Niestety intensywna eksploracja świata, może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, w których mały psiak sam sobie nie poradzi. 

Pewien szczeniak z Tajlandii był bardzo nieostrożny podczas odkrywania świata. Jego ciekawość doprowadziła go wprost na dno kanału odpływowego, do którego niechcący wpadł. Niestety był za mały, by samemu się wydostać z tarapatów, zaś jego matka nie potrafiła wczołgać się do odpływu i wyciągnąć go. Zrozpaczonej suce nie postało więc nic innego, jak tylko wyć i ujadać z rozpaczy i żalu.


Instynkt macierzyński jest bardzo silny i steruje zachowaniem zwierząt.

pies-1


Wytrwałość psa była bardzo duża, gdyż nie odstąpił wlotu do kanału przez 48 godzin, aż ludzie zaniepokoili się jego zachowaniem i postanowili sprawdzić, co się stało. Wezwano odpowiednie służby, które szybko ustaliły, że suka nieustannie wyje, ponieważ nie może wydostać swojego szczeniaka z pułapki. Na szczęście dla ludzi nie było to, tak trudne zadanie i szybko udało się wyciągnąć malucha.

Służby dołożyły wszelkich starań, by uratować szczeniaka.

pies-2


Szczeniaczek po 48 godzinach w ciemnym i zimnym kanale, był głodny, odwodniony i osowiały. Jeszcze kilka godzin pobytu w kanale, a jego losy mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Niewątpliwie uratowała go wytrwałość matki, która nie spoczęła, dopóki skutecznie nie zaalarmowała ludzi. Ta historia jest przykładem, że warto słuchać zwierząt, ponieważ ich szczekanie może być ważnym komunikatem dla człowieka.

Maluch miał dużo szczęścia i wyszedł cało z opresji.

pies-3

Akcja ratownicza została uwieczniona na krótkim filmie.

 

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.


źródło : youtube.com


Reply