Na uzależnioną od opalania dziewczynę spłynął hejt. O dziwo wcale nie chodzi o ryzykanctwo, czy głupotę. Internauci burzą się o coś innego

Uzależnienie może mieć różną postać.

Wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez kawy. Inni nie potrafią dać sobie spokoju z paleniem papierosów. Problemem naszych czasów wydaje się uzależnienie od gier i komputera. Niestety częste są również uzależnienia od alkoholu. Jest też pewien odsetek ludzi, którzy nie czują się sobą bez zabiegów kosmetycznych, operacji plastycznych itd. 

Część z tych ludzi wydaje fortunę na samoopalacz. Inni praktycznie mieszkają w solariach. Najbardziej uzależnienie sięgają jednak po znacznie niebezpieczniejsze środki, które w błyskawicznym tempie barwią skórę, ale ich używanie ma opłakane skutki. Zastrzyki z melanotanu, bo o nich mowa pobudzają produkcję melatoniny w naszym ciele i powodują szybkie ciemnienie skóry.

W połączeniu z solarium dają naprawdę mocny efekt. To wszystko odbywa się jednak niemałym kosztem. Efektem ubocznym są mdłości, rośnie też ryzyko raka skóry. Lekarze twierdzą, że melanotan jest podobnie uzależniający jak heroina. Przygoda z nim nie kończy się na jednym zastrzyku. Chce się więcej i więcej. 

Nic więc dziwnego, że 22-letnia Hannah Tittensor z Belfastu otwarcie mówi o swym uzależnieniu. – Niektóre dziewczyny nie mogą żyć bez zrobienia paznokci i włosów, a ja bez opalania – wyznaje bez owijania w bawełnę młoda kobieta. 

Hannah studiuje terapię piękności i doskonale wie, jakie są skutki uboczne zastrzyków z melanotanu. Doświadczyła ich na własnym ciele. Było jej po nich niedobrze, za każdym razem traciła też apetyt na kilka dni. Mimo to nie zamierza rezygnować z ich przyjmowania.

Więcej znajdziesz na następnej stronie.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Przejdź na kolejną, by czytać dalej.



Reply